Podaż zbóż na giełdach jest i będzie spora. Zapowiadany jest import ziarna m.in. z Węgier i Niemiec, a Agencja Rezerw Materiałowych kontynuować będzie przetargową sprzedaż pszenicy z zapasów - pisze Anna Sielanko.

Eksperci przewidują, że po żniwach ceny spadną o 20 - 25 proc., na przykład pszenicy do 620 - 640 zl za tonę - i to mimo że prognozy dotyczące zbiorów są obecnie mniej optymistyczne niż kilka tygodni temu. W sytuacji gdy coraz więcej województw dotknie tych jest suszą, Krajowa Federacja Producentów Zbóż szacuje, że zbiory wyniosą (bez kukurydzy) mniej niż 24 mln ton, podczas gdy jeszcze niedawno przewidywano około 25 mln t. Jeśli susza potrwa dłużej, konieczne mogą być dalsze korekty tych prognoz.

W tym tygodniu ceny półtusz i najdroższych mięs wieprzowych nieco spadły. Nie zmieniły się natomiast notowania tanich surowców. (...) W najbliższych tygodniach ta tendencja się utrzyma.

Podaż żywca wieprzowego jest w tym roku mniejsza niż w zeszłym, na razie skromniejszy jest też popyt. Poza tym wciąż spory jest import z Holandii, Hiszpanii czy Danii. (...)

Nadal będą tanieć warzywa, drożeć zaczną natomiast truskawki (ich wysyp będzie się kończył). Będą rosły dostawy - a spadały ceny - czereśni i malin - kończy Anna Sielanko.

Źródło: Rzeczpospolita