Rolnicy w województwie świętokrzyskim zebrali już z pól 90 proc. zbóż ozimych i 80 proc. jarych. - Jeśli chodzi o zboża ozime to pszenicę zebrano w 90 proc., żyto w 93, pszenżyto w 89, a jęczmień niemal w całości. W przypadku ozimin żniwa dobiegają końca. Dobra pogoda w ciągu 10 ostatnich dni znacznie je przyśpieszyła - powiedział Klusek, dodając jednak, że w niektórych częściach województwa rolnicy pracować będą dłużej.

- Taka sytuacja ma miejsce m.in. w rejonie Ożarowa. Ucierpiały tam uprawy zbóż i rzepaku. Jest to spowodowane opadami deszczu, którym towarzyszył grad. Żniwa potrwają tutaj trochę dłużej - dodał pracownik ŚODR w Modliszewicach.

Najwyższe plony są na południu i w południowo-wschodniej części regionu. Najniższe na północy i północnym zachodzie, nie na tyle jednak, aby mówić o klęsce nieurodzaju.

Plony zbóż ozimych są średnio o 3-4 procent większe niż w roku ubiegłym i o 10 proc. większe od plonów zbóż jarych. - W przypadku pszenicy ozimej średni plon z jednego hektara to 3,9 tony, przy 3,8 w ubiegłym roku. Wzrost jest także w przypadku pszenicy jarej. W tym roku średni plon wynosi 3,4 tony z hektara, podczas gdy w 2016 3,2 tony. Jeśli chodzi o jęczmień ozimy średni zbiór z hektara wyniósł 3,8 tony, a jęczmienia jarego 2,8 tony, choć w niektórych częściach województwa rolnicy potrafili zebrać z hektara nawet pięć ton jęczmienia - podkreślił Klusek.

Niewielki spadek plonów w porównaniu do ubiegłego roku odnotowano w przypadku rzepaku - 2,7 tony z hektara (w 2016 - 2,8 tony), choć np. w powiecie kazimierskim i jędrzejowskim rolnicy potrafili zebrać z jednego hektara od 4 do 4,5 tony.

Grzegorz Klusek zaznaczył, że sprzedając swoje plony rolnicy mogą liczyć na wyższe ceny niż w roku ubiegłym. W przypadku rzepaku w 2016 roku można było otrzymać 1300 zł za tonę, teraz 1600. Tona pszenicy kosztuje 650-700 zł, w ubiegłym roku cena była o 30 proc. niższa.

Podobał się artykuł? Podziel się!