Omacnica prosowianka to najgroźniejszy szkodnik upraw kukurydzy w Polsce. Jej zasięg występowania zwiększa się z roku na rok, podobnie jak sama szkodliwość szkodnika. Potwierdzają to badania dr Beresia z siedemnastu ostatnich lat. Wynika z nich, że omacnica uszkodziła od 2,7 do 98,5 proc. roślin oraz od 1,8 do 91,5 proc. kolb.


Poprzez szczegółowy monitoring zaobserwowano systematyczny wzrost szkodliwości gąsienic tego motyla dla kukurydzy. Była ona najwyższa w latach 2002-2007. Razem ze wzrostem licznych uszkodzonych roślin wzrastała też częstotliwość pojawu innych uszkodzeń, które zadecydowały o obniżeniu plonu ziarna. W tym czasie odnotowywano złomy łodyg poniżej kolby, kolby podgryzione u nasady, w tym opadłe na glebę.

Badania w Krzeszowicach rozpoczęły się w 1994 r. z prostego powodu, po prostu wtedy ten szkodnik pojawił się tam po raz pierwszy. Kukurydza była tam uprawiana w zmianowaniu, a obserwacje prowadzone na wybranych odmianach średnio wczesnych.

Jak informuje dr Bereś szkodliwość gąsienic oceniano w ciągu sezonu dwukrotnie. Pierwszy raz w okresie woskowej dojrzałości ziarna (BBCH 83-85), a drugi w pełnej dojrzałości ziarniaków (BBCH 89-97). Na polach na których prowadzone były obserwacje nie prowadzono zwalczania chemicznego gąsienic. Zapobieganie rozprzestrzenienia się szkodników polegała na uprawie kukurydzy w zmianowaniu oraz niszczeniu chwastów grubołodygowych oraz resztek pożniwnych.