Nie da się tego zrobić bez pełnej informacji na temat liczebności stadium zimującego, jego kondycji, przebiegu warunków pogodowych w okresie zimowo-letnim. Zwłaszcza bez dogłębnej wiedzy, jakie działania zwalczające były podejmowane lub też jakie zabiegi profilaktyczne zostaną dopiero wykonane, a które będą miały wpływ na liczebność gatunków szkodliwych.

Pewnych jednak informacji mogą dostarczyć obserwacje wykonane w 2012 r., dotyczące znajomości składu gatunkowego szkodników, które pojawiły się na plantacjach, a także oceny nasilenia ich występowania oraz szkodliwości.

Przewidzieć czy nie

Dane takie pozwalają wstępnie przewidzieć, jakie gatunki mogą się pojawić w nowym sezonie wegetacyjnym, a także opracować strategię ich zwalczania.

Dotyczy to głównie ploniarki zbożówki, rolnic i omacnicy prosowianki. Z dużym prawdopodobieństwem można wnioskować, że jeżeli owady te stanowiły duże zagrożenie w minionym sezonie wegetacyjnym, to najprawdopodobniej utrzyma się ono na zbliżonym poziomie również i w 2013 r., o ile warunki meteorologiczne będą sprzyjały ich rozwojowi.

W przypadku gatunków żerujących na blaszkach liściowych, jak np.: mszyc, wciornastków, pchełek ziemnych, skrzypionek, przędziorka chmielowca, a także różnych gąsienic, o ich liczebności i szkodliwości zadecydują głównie warunki pogodowe, gdyż intensywne i przedłużające się opady deszczu, silne wiatry, gradobicia, okresowa susza, chłody itp. istotnie wpływają na ograniczenie ich żerowania.

Otoczenie decyduje

O nasileniu występowania niektórych gatunków, np.: omacnicy prosowianki, ploniarki zbożówki, mszyc, wciornastków, skrzypionek, zmieników, ptaków, zwierzyny łownej itd. zadecyduje także najbliższe otoczenie plantacji kukurydzy, a zwłaszcza bezpośrednie sąsiedztwo z resztkami pożniwnymi tej rośliny, zbożami ozimymi, wieloletnimi użytkami trawiastymi, ugorami, zadrzewieniami śródpolnymi, lasami, roślinami żywicielskimi dla niektórych owadów (np. czeremchą, wiązem, różami) itp., z których mogą migrować na nowo założone zasiewy kukurydzy.

Nie bez znaczenia będzie także uprawa kukurydzy w monokulturze, gdzie wzrasta ryzyko licznego pojawu szkodników glebowych, omacnicy prosowianki, rolnic, urazka kukurydzianego oraz stonki kukurydzianej (zarówno larw, jak i chrząszczy). Ponadto przeznaczanie pod kukurydzę stanowisk po bezpośrednio zaoranych łąkach, pastwiskach, ugorach itp. bez zastosowania ochrony chemicznej z reguły wiąże się ze zwiększonym ryzykiem pojawu drutowców, pędraków i czasami rolnic.