Obecnie na plantacjach kukurydzy owszem obserwuje się żerowanie omacnicy prosowianki, a liczebność tego gatunku jest bardzo zróżnicowana w skali kraju, niemniej na większości plantacji uprawianych w płodozmianie monitorowanych przez IOR-PIB zaobserwowano spadek liczebności tego gatunku. Wpływ na taką sytuacje miała, zdaniem dr inż. Pawła Beresia z Instytutu Ochrony Roślin PIB, najprawdopodobniej mroźna końcówka zimy.

- Przypuszczalnie również upały nie sprzyjały masowemu wystąpieniu szkodnika. Na plantacjach prowadzonych w monokulturze pojaw gatunku jest zbliżony do tego z 2011 roku - podkreśla dr Bereś.

- Na większości pól w bardzo niskim nasileniu występują mszyce. Zakończył się także szczyt liczebności wciornastków. Spośród innych szkodników na roślinach kukurydzy obserwuje się występowanie w większej liczebności m.in. urazka kukurydzianego oraz zmienników - dodaje dr Paweł Bereś.

Specjalista podkreśla też, że w przypadku chorób kukurydzy stwierdza się występowanie głowni guzowatej, która na monitorowanych plantacjach występowała w niskim lub średnim nasileniu. - Powszechnie występują choroby liści, a zwłaszcza drobna plamistość liści i helmintosporiozy - dodaje.

Podobał się artykuł? Podziel się!