PRZEGLĄD PRASY: Ta rosnąca podaż sprawiła, że cena pszenicy łącznie z kosztami dowozu spadła do 900-910 zł za tonę. Potaniały równocześnie inne gatunki zbóż. Na przykład żyto konsumpcyjne można było kupić płacąc za tonę 720-730 zł przy odbiorze z magazynu lub 760-770 zł wraz z dowozem. Owies paszowy kosztował 640-660 zł/t lub 680-700 zt/t po doliczeniu kosztów transportu.

Początek maja także upłynął pod znakiem korekty cen w dół. Dobrą jakościowo pszenicę oferowano najpierw po 870-920 zł za tonę. Kupujący nie chcieli dać za nią więcej niż 880-900 zł/t. Później młyny akceptowały 900 zł/t jako cenę maksymalną, ale gdy ziarno było im dowiezione. Cena pszenicy paszowej obniżyła się do 790-820 zł/t, a żyta do 730-760 zł/t.

(...) Zespół ekspertów współpracujący z ARR w swojej prognozie na II kwartał br. jest wstrzemięźliwy. Przewiduje on, że w czerwcu 2008 r. średnia cena skupu pszenicy ogółem wyniesie 880-920 zł/t, pszenicy konsumpcyjnej 920-960 zł/t, a żyta 730-770 zł/t.

Inaczej ma być w III kwartale. Wtedy ceny wyraźnie się obniżą. Jest możliwe, że tona pszenicy konsumpcyjnej będzie kosztować we wrześniu 650-700 zł, a tona żyta 520-560 zł. Autorzy prognozy zastrzegają się jednak, że taki scenariusz wymaga uzyskania dobrych zbiorów. Ich zdaniem spadek cen w sezonie 2008/2009 nastąpi, ale z powodu niskiego stanu zapasów ceny te będą nadal wyższe niż w latach wcześniejszych.

Kaprysy aury mogą zmienić te wszystkie prognozy. Obecnie kukurydza drożeje, bo opóźniły się jej zasiewy w USA ze względu na pogodę. Eksperci ostrzegają, że jeśli tegoroczne zbiory kukurydzy w Stanach Zjednoczonych będą mniejsze niż 300 mln ton, co wydaje się prawdopodobne, spadną końcowe zapasy tego zboża na rynku amerykańskim do poziomu zaledwie 5-6 mln ton. Skromniejszymi zapasami mogą dysponować również Chiny, ponieważ soja wypiera tam kukurydzę z uprawy.

Zanosi się na to, że mniejsza podaż kukurydzy będzie sprzyjała wzrostowi jej cen i zwiększy się zapotrzebowanie na pszenicę do celów paszowych.

Źródło: Zielony Sztandar

Podobał się artykuł? Podziel się!