Po długich miesiącach ciągłych spadków rolnicy mogą chyba odetchnąć z ulgą. Taniej już ponoć nie będzie. Niskie w porównaniu z kosztami produkcji ceny mogą się teraz utrzymać przez najbliższe miesiące.

Michał Jerzak, prezes Warszawskiej Giełdy Towarowej: na MATIF-ie mamy w tej chwili cenę 515 – 520 złotych. To się waha i mniej więcej ten poziom utrzymuje się gdzieś od połowy października. No to też wskazuje, że jest pewna stabilizacja.

Jest jednak szansa, że do odbicia cenowego dojdzie na początku przyszłego roku. Wówczas do kosztów sprzedaży ziarna trzeba będzie doliczyć kwotę za jej przechowanie, a to może spowodować odwrócenie niekorzystnej dla producentów zbóż tendencji.

Zbigniew Kaszuba: Krajowa Federacja Producentów Zbóż: ceny na polskim rynku zbóż są wyjątkowo niskie obecnie – patrząc na Wspólnotę Europejską. To prowokuje do eksportu. Jeżeli jeszcze kurs euro czyli osłabienie złotówki utrzyma swoją tendencję, to można się spodziewać, że ten popyt będzie dodatkowy z możliwością eksportu polskiego zboża.

Na zahamowanie spadających cen znacząco wpłynęły wprowadzone niedawno cła na import zbóż spoza Unii – twierdzą producenci. W dodatku optymizmem może napawać ograniczenie dostaw z Węgier i Czech. Bo import ze względu na wzrost ceny ziarna w tych krajach przestał być już opłacalny.

Źródło: Agrobiznes/ Radosław Bełkot