Jego zdaniem, ceny zbóż w najbliższych miesiącach zależne będą przede wszystkim od kursu euro - złoty i na koniec roku ceny zbóż mogą jeszcze wzrosnąć.

- Zbiory są już praktycznie zakończone. Na pewno jakość tegorocznych zbóż jest słabsza niż w zeszłym roku. Jeśli chodzi o plony, to widać bardzo duże zróżnicowanie w poszczególnych regionach Polski. W 70 proc. gospodarstw zbiory są niższe niż w roku ubiegłym, nawet o 50 proc. W pozostałych 30 proc. gospodarstw zbiory są zbliżone do zeszłorocznych, ale z gorszą jakością - powiedział we wtorek Mładanowicz.

- Wielkość zbiorów na pewno będzie więc niższa niż w 2010 r. Myślę, że będzie to na pewno poniżej 23 mln ton, nie uwzględniając kukurydzy - dodał.

Zdaniem Mładanowicza, ceny zbóż w najbliższych miesiącach zależne będą przede wszystkim od kursu euro-złotego.

- Ceny są wysokie, na co wpływ ma wysoki kurs euro-złotego, który sprzyja eksportowi. Jeśli taki kurs się utrzyma, to w ciągu kilku miesięcy na zachód wywiezione zostanie 3-5 mln ton zbóż. Nie ma jednak zagrożenia, że zabraknie zboża w Polsce ponieważ w porównaniu z zeszłym rokiem spadło nam pogłowie bydła - powiedział Mładanowicz.

- Jeśli nastąpi gwałtowny spadek kursu euro - złoty to na rynku mogą pojawić się niewielkie spadki cen zbóż. Jeśli jednak kurs będzie się utrzymywał, to na koniec roku ceny jeszcze pójdą w górę - dodał.

Pod koniec lipca GUS opublikował szacunki, według których zbiory zbóż podstawowych z mieszankami w 2011 r. wyniosą 24,3-25,2 mln t, tj. o 1-5 proc. mniej względem 2010 r.