Wielokrotnie pisaliśmy już na łamach portalu farmer.pl o potrzebie podania oziminom możliwie jak najwcześniej nawozów azotowych. Dotyczy to zarówno zbóż jak i rzepaku. Zastanówmy się jednak jeszcze raz nad wysokością dawki azotu w oziminach. Poniżej podane wartości są bardzo uogólnione. Dawki powinno się ustalać indywidualnie dla każdej plantacji, biorąc pod uwagę, przedplon, warunki siedliskowe, ilość azotu mineralnego w glebie, zamierzony plon czy kondycję roślin. 

Pszenica ozima:

W tym sezonie ze względu na słabszy rozwój jesienny i opóźniony siew zaleca się podać pszenicy wyższą niż w normalnych warunkach dawkę azotu o około 30-40kgN/ha.

Na plantacjach, którym udało się rozkrzewić jesienią, przy celowaniu w plon około 8-9t/ha zaleca się podać roślinom na start 70-80kgN/ha. Rośliny odznaczają się słabą krzewistością, posiadają słabsze pędy boczne niż zazwyczaj. Zadaniem wyższej dawki będzie utrzymanie tych rozkrzewień i regenerację uszkodzeń pozimowych.

Na pola z pszenicą z siewów opóźnionych dawkę trzeba zwiększyć ze względu na konieczność dokrzewienia roślin – wynosić powinna około 70-90 kgN/ha.

O kolejne 20-30kg N/ha więcej należałoby podać tam, gdzie pszenica rośnie na stanowisku po kukurydzy na ziarno. Ta dodatkowa pula azotu potrzebna jest na mineralizację kukurydzianych resztek pożniwnych. Podczas ich mineralizacji bakterie pobierać będą azot glebowy, jeśli nie podamy im tego w postaci nawozów, pobiorą ten składnik z puli przeznaczonej dla roślin. W takim przypadku (późny siew + mineralizacja resztek) pszenicy warto podać nawet na starcie około 90-120kg N/ha i przyspieszyć podanie drugiej dawki.

Jeżeli dawki na start będą zbyt małe, to uzyskamy niski stopień rozkrzewienia roślin, a wiec ustali się zaniżona obsada kłosów na jednostce powierzchni. Tego późniejszymi dawkami azotu już nie nadrobimy.

Rzepak ozimy:

Uderzeniowej dawki azotem potrzebuje także rzepak. W wielu regionach kraju utraci on z pewnością całkowicie liście rozetowe, można się spodziewać uszkodzeń mrozowych, osłabiony był także z powodu żerowania szkodników. Rośliny potrzebują regeneracji i interwencji w postaci szybko działających nawozów.

Szacuje się, że w tym roku (w zależności od stanu plantacji, stanowiska, zamierzonego plonu czy ilości zakumulowanego w glebie azotu mineralnego) roślinom powinno się na start podać około 70 proc. azotu przeznaczonego na nawożenie wiosenne. Oznacza, że roślinom w pierwszej dawce powinno się podać od 80 do 110 kgN/ha.

Na koniec warto jeszcze raz zaznaczyć, że nie tylko należy zwracać uwagę na wysokość dawki. Nie mniej ważny jest termin jej aplikacji. To azot musi czekać na budzące się oziminy, nie odwrotnie.

Warto jeszcze raz powtórzyć, że przed ruszeniem wiosennej wegetacji przynajmniej część azotu musi być roślinom podana w formie łatwo dostępnej, tj. saletrzanej (NO3). Forma ta działa najszybciej, a w przypadku zbóż dodatkowo stymuluje do kontynuacji krzewienia.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!