PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

To nie był dobry rok dla kukurydzy

To nie był dobry rok dla kukurydzy

Autor: Anna Kobus

Dodano: 14-02-2015 06:16

Tagi:

W przypadku niesprzyjającej pogody warunkiem koniecznym do uzyskiwania wysokich plonów jest dbałość o każdy element agrotechniki.



Za nami rok urodzaju, nie dotyczy to jednak kukurydzy. Występujące w wielu rejonach kraju upały i brak opadów w okresie jej wiechowania negatywnie odbiły się na plonie ziarna. Nie obyło się też bez błędów popełnionych w prowadzeniu tej uprawy. Pierwszym był zbyt wczesny siew, często w niedostatecznie nagrzaną glebę. Zimna, ubiegłoroczna wiosna spowodowała, że po wschodach rośliny rozwijały się powoli. Cierpiały na niedobór wielu składników pokarmowych, których nie mogły w takich warunkach pobrać. Nie mogła tego już nadrobić później, gdy przyszły wreszcie wysokie temperatury, ze względu między innymi na to, że jednocześnie w dużej części kraju nastał okres posuszny. W wielu przypadkach kukurydza nie wykształciła obfitej masy wegetatywnej. Na słabszych glebach rośliny przybrały kolor szarozielony, a liście zwijały się nawet do średnicy ołówka. Następnie kukurydza w reakcji obronnej na suszę przestała dostarczać składniki pokarmowe do ziarniaków znajdujących się na szczycie kolby. W trakcie upałów zaburzony był także proces zapylania oraz rośliny nie mogły pobrać boru. W konsekwencji obserwowano w tych rejonach mniejszą biomasę roślin i znacznie słabsze zaziarnienie kolb.

Największe niedobory wody notowano w woj. kujawsko-pomorskim, północnej części woj. wielkopolskiego oraz łódzkiego, a także w części woj. warmińsko-mazurskiego i podlaskiego. Plony kukurydzy z tych regionów nie były rekordowe. O ostatecznym poziomie plonu decydowały często detale.

Jednym z rolników, któremu przyszło się zmierzyć z prowadzeniem swoich upraw w obliczu znacznego deficytu wody, był Michał Kostrzewa - rolnik ze wsi Stanisławów (powiat kutnowski, woj. łódzkie).

Wspólnie z ojcem gospodaruje on na 116 ha. Kukurydza na ziarno zajmuje 25 ha. W gospodarstwie uprawiana jest także pszenica ozima - 50 ha, jęczmień browarny - 10 ha, rzepak ozimy - 7 ha, buraki cukrowe - 12 ha, facelia - 5 ha oraz porzeczka czarna - 7 ha. Poza produkcją roślinną gospodarstwo nastawione jest na chów drobiu z odstawą ok. 300 tys. brojlerów rocznie.

Pomimo niesprzyjających warunków pogodowych dla kukurydzy, plon ziarna nie był katastrofalnie niski i w zależności od pola wynosił 9 do 11 t ziarna mokrego z ha, przy wilgotności wahającej się w szerokich granicach od 34 proc. do nawet 21 proc.

Farmer: Jak długo zajmuję się Pan uprawą kukurydzy na ziarno?

Michał Kostrzewa: - Kukurydzę na ziarno uprawiam od 3 lat, więc stosunkowo krótko. Wcześniej powierzchnię przeznaczoną pod kukurydzę zajmował rzepak. Po pamiętnej zimie 2011/2012 cały areał ozimin mi wypadł. W takiej sytuacji jak większość rolników zdecydowałem się na kukurydzę. Uzyskałem dobre plony, a i cena była na satysfakcjonującym poziomie. Zdecydowałem wówczas, że roślina ta na stałe zostanie wprowadzona do mojego płodozmianu.

Farmer: Czym kieruje się Pan, wybierając odmiany?

- Wszystkie dotychczas siane w moim gospodarstwie odmiany należały do grupy średnio wczesnych, czyli nie przekraczały FAO 250. Większość gleb, jakimi dysponuję w gospodarstwie, mieści się w przedziale od IIIa do IVb i utrzymana jest w dobrej kulturze. Dobór odmian pod kątem stanowiska jest więc bardzo szeroki. Wybór odmian o średniej wczesności uważam za najbardziej bezpieczny i zarazem optymalny. Choć korci mnie, by w przyszłym sezonie trochę poeksperymentować i zasiać jakąś odmianę o wyższym FAO.

W minionym sezonie zasiałem: Konsulixx o FAO 230, LG 3216 o FAO 250, DKC 3415 o FAO 250 oraz SY Multitop o FAO 240. Wszystkie te odmiany to mieszańce pojedyncze, posiadające cechę stay green, tworzące kolby typu fix (kolby w pełni zaziarnione). Wytwarzają ziarno pośrednie, lecz trzy ostatnie bardziej zbliżone do typu flint (okrągłe, wypukłe i szkliste ziarniaki). W przyszłym roku planuję zasiać jakąś odmianę o ziarnie zbliżonym do dent (koński ząb), gdyż słyszałem, że te odmiany odznaczają się wyższym potencjałem plonowania przy uprawie na suche ziarno, a dodatkowo w przeciętnych warunkach lepiej oddają wodę.

Farmer: Jak wygląda przygotowanie stanowiska pod kukurydzę?

- O odpowiednim przygotowaniu pola myślę już jesienią. Dla kukurydzy najczęściej przedplonem jest zboże. Na ściernisko rozwożę pomiot ptasi w dawce 10 t/ha. To dobry nawóz zawierający w swym składzie dużo więcej azotu niż przeciętny obornik bydlęcy. Należy go jednak rozważnie stosować, gdyż jako nawóz o wysokiej koncentracji składników pokarmowych przy błędnym stosowaniu może niekorzystnie wpływać na rozwój roślin. Pomiot ptasi od kurczaków zawiera przeciętnie w 1 t: 16 kg N; 15 kg P2O5; 8 kg K2O; 24 kg CaO i 7 kg MgO. Co ważne, azot w nim zawarty występuje w przeważającej części w formie kwasu moczowego, który szybko rozkłada się do amoniaku, a ten w określonych warunkach szybko ulatnia się do atmosfery, co prowadzić może do znacznych strat tego cennego składnika. W związku z tym po rozwiezieniu jak najszybciej należy nawóz wymieszać z glebą. W tym też celu całość gruberuję na głębokość ok. 20 cm, a następnie sieję w poplonie facelię, zużywając ok. 12-13 kg/ha. Poplon zostawiam do wiosny. Wiosną - najpóźniej 3 tygodnie przed siewem - wykonuję orkę wiosenną i w zależności od warunków przygotowuję pole pod siew. W tym roku pomimo wczesnego terminu rozpoczęcia wegetacji nie śpieszyłem się z siewem kukurydzy - rozpocząłem go dopiero 24 kwietnia. Dzięki temu wschody były szybkie i wyrównane.

Farmer: Jaka jest strategia nawożenia?

- Na wszystkich polach stosuję raczej jednolite nawożenie przedsiewne. Zazwyczaj jest to 300 kg/ha 60 proc. soli potasowej oraz 150 kg/ha fosforanu amonu. Z nawozami tymi do gleby wprowadzam 36 kg azotu, 96 kg fosforu oraz 180 kg potasu. Pogłównie to już reaguję elastycznie. Zdarza się, że na lepszych stanowiskach rezygnowałem z pogłównego nawożenia azotem. Gdy wzrost roślin jest intensywny, nie widać objawów niedoborów, to uważam, że to, co wniosłem wraz z pomiotem ptasim i poplonem facelii, wystarczy roślinom. Warto tu zaznaczyć, że większość składników pokarmowych z pomiotu ptasiego rośliny mają do dyspozycji już w pierwszym roku po zastosowaniu, a kukurydza naprawdę dobrze te składniki wykorzystuje.

Na słabszych stanowiskach podaję pogłównie mocznik w dawce ok. 200 kg/ha, czyli dodatkowo wprowadzam 92 kg N/ha. Jeśli się na ten zabieg decyduję, staram się, aby go wykonać mniej więcej w fazie 5 liścia. Jest to ważne, gdyż intensywne pobieranie składników pokarmowych przez kukurydzę rozpoczyna się od fazy 6.-8. liścia i trwa do końca kwitnienia.

Oczywiście dokarmiam jeszcze kukurydzę dolistnie. W tych zabiegach koncentruję się na tym, by podać roślinom niezbędne mikroelementy, w tym przede wszystkim cynk oraz bor. Cynk bierze czynny udział w różnych procesach enzymatycznych i syntezie białek. Zwiększa się przez to znacznie efektywność nawożenia azotem. Bor z kolei jest odpowiedzialny za niezakłócony transport cukrów oraz za syntezę skrobi. Wspiera również zawiązywanie kolb i ziaren.

W tym roku w fazie 7.-8. liścia podałem Adobe Zn w dawce 2 kg/ha oraz Rosasol 15-30-15 (+7,9 proc. SO3) + mikroskładniki: miedź, żelazo, bor, mangan, cynk w dawce 5 kg/ha. Kilka dni później podałem Bormax (150 g B w 1 l nawozu). Trzeci zabieg dolistny wykonałem w II dekadzie czerwca, w fazie ok. 12 liści i był to ponownie Adobe Zn w dawce 2 kg/ha oraz Rosasol 15-30-15 (+7,9 proc. SO3) + mikroskładniki w dawce 5 kg/ha.

Farmer: Jak wygląda u Pana odchwaszczanie plantacji?

- Nie mam większego problemu z nadmiernym zachwaszczeniem. Stosuję dość urozmaicony płodozmian, praktykuję również oprysk glifosatem na zachwaszczone ściernisko po zbożach. Zazwyczaj decyduję się na powschodowe odchwaszczanie. W tym roku zastosowałem mieszaninę dwóch preparatów: Narval 040 OD w dawce 1 l/ha oraz Cornmax 340 SE w dawce 1,2 l/ha. Poradziły sobie całkiem nieźle z chwastami i obyło się bez poprawek.

Farmer: Jak wyglądały plantacje kukurydzy na wiosnę?

- Niestety nie najlepiej. Problem ten dotyczył praktycznie wszystkich plantacji. Kukurydza na skutek zimnej wiosny rozwijała się powoli, rosła nierównomiernie, można powiedzieć, że wręcz męczyła się. Po chłodnym okresie przyszły szybko upały, a wraz z nimi deficyt wody - kolejny stres dla roślin. Na szczęście kilka deszczowych burz uratowało sytuację i w związku z tym nie było takiej tragedii, jaką mieli rolnicy chociażby z Kujaw. Niemniej jednak ilość opadów była zdecydowanie za mała.

Farmer: Jak wygląda walka z omacnicą prosowianką?

- Nie posiadam opryskiwacza szczudłowego, więc ochrona chemiczna nie wchodzi w grę. Słyszałem o introdukcji na plantacji kruszynka, nie jestem jednak przekonany co do skuteczności tej metody.

Walkę z tym szkodnikiem prowadzę jedynie w sposób mechaniczny, po zbiorze kukurydzy na ziarno. Ogromną uwagę zwracam na bardzo dokładne rozdrobnienie resztek pożniwnych. Z tej między innymi przyczyny zakupiłem ostatnio mulczer. Idealnie nadaje się do niszczenia resztek pozostawionych po kukurydzy. Na to rozsiewam niewielką ilość azotu dla szybszej mineralizacji biomasy, a następnie obowiązkowo idzie orka zimowa. Jak dotąd większego problemu z omacnicą prosowianką nie zanotowałem.

Farmer: Jaką wilgotność miała kukurydza przy zbiorze?

- Zbiór rozpocząłem w połowie października. Jak się okazało, trochę za wcześnie. Pierwsze partie ziarna miały wilgotność na poziomie 34 proc. i odznaczały się dość dużymi stratami na skutek kruszenia się ziarna. Zrobiłem więc tygodniową przerwę w żniwach. Po tym okresie zawartość wody spadła do 27 proc. Zdarzało się, że ostatnie partie koszone pod koniec października miały nawet 21 proc. wilgotności. W zależności od pola osiągnąłem plon na poziomie 9 do 11 t/ha mokrego ziarna. Wszystko dosuszałem we własnym zakresie. W tym roku zainwestowałem w budowę własnej suszarni do ziarna. Jest to suszarnia porcjowa o pojemności zasypowej 16 t. Piec jest na słomę. Z własnych obliczeń wynika, że na dosuszanie kukurydzy do poziomu 14 proc. z tej najbardziej mokrej, czyli 34 proc., potrzebowałem ok. 1,5 balotu słomy o średnicy 120 cm.

Farmer: Który czynnik w obliczu niesprzyjających warunków wegetacji według Pana uratował plon kukurydzy?

- Dbam o każdy szczegół agrotechniki. Gleby mam utrzymane w wysokiej kulturze, często wapnowane, w zmianowaniu. Ponadto w tym roku wysiałem odmiany o ziarnie zbliżonym do flint, które lepiej sprawdzają się w warunkach chłodnej wiosny.

Myślę, że wszystkie te elementy splotły się i zadecydowały o tym, że pomimo niekorzystnych warunków plon był przyzwoity. Kukurydza jest rośliną, której uprawy ciągle się uczę. Z obserwacji własnych wynika, że dobrze wykorzystuje składniki z pomiotu ptasiego. Jest też rośliną bardzo dobrze reagującą na dokarmianie dolistne, w tym przede wszystkim na aplikację cynkiem i borem.

Te 9-11 t/ha to bardzo dobry wynik, zważywszy że przeciętne plony okolicznych rolników rzadko przekraczały 6 t/ha. Lepsze wydajności uzyskiwali jedynie ci, którzy odpowiednio zbilansowali nawożenie i zadbali o każdy szczegół agrotechniki. Dzięki dostarczeniu roślinom wszystkich niezbędnych składników w określonych proporcjach miały one większe szanse zmierzyć się z warunkami stresowymi.

Farmer: Jaką strategię przyjął Pan przy sprzedaży ziarna?

- Jak dotąd nie sprzedałem nawet kilograma. Martwi mnie zbyt niska cena. W pierwszej dekadzie grudnia zaproponowano mi 570 zł/t. Cena ta nie rekompensuję poniesionych na uprawę nakładów. Czekam, aż wzrośnie do 700 zł/t, choć obserwując nastroje na rynku, podejrzewam, że to jednak jedynie moje pobożne życzenia. Na razie mam gdzie trzymać ziarno, więc czekam w nadziei, że przyjdą lepsze czasy. Pomimo niskiej ceny nie zrażam się, planuję w tym sezonie obsiać kukurydzą podobny areał, jak w roku ubiegłym.

Farmer: Dziękuję za rozmowę.

Artykuł ukazał się w styczniowym wydaniu Farmera ----> prenumerata. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (11)

  • m 2015-02-16 18:57:09
    Wszyscy się nadajecie do rolnictwa, kurde policzcie koszty jakie ten farmer podał, przy takim nakładzie pracy, energii, paliwa, poplonu, nawożenia itd nigdy się nie będzie opłacało! Gdzie logika, gdzie zdrowy rozsądek. Ja przy połowie tych nakładów osiagam to samo i na gorszych glebach. Uważam że to jest wynik.
  • mieciuch 2015-02-15 02:42:34
    @Mustafa
    Wszystko dobrze jak ma się ziemię, na której da się wyciągnąć te 4-4,5t rzepaku
  • Mustafa 2015-02-14 19:28:51
    nauczony doświadczeniami z poprzednich lat, całkowicie zrezygnowałem z uprawy qq. suszarni nie mam obsiewałem 15 ha, głównie sprzedawałem. około 15 ton w big bagi na kiszenie. Teraz kupuję mokrą i nie bawię sie w nieopłacalna uprawę. Niech inni są jeleniami. wolę zasiać w to miejsce rzepaku i w tamtym roku lepiej na tym wyszedłem niż się bawić w popkorn
  • xavi 2015-02-14 19:07:51
    W kwestii oddawania wody denty są szybsze ale wymagają wyższej temp gleby tj ok 8st,natomiast flinty możemy wysiewać szybciej ok tygodnia bo potrzebują 6st
  • z.. 2015-02-14 18:51:50
    ..od 10 kwietnia patrzę na pogodę długoterminową i...:) podejmuje decyzję kiedy posiać, każdy rok oczywiście inny (bywao12 ale i 17 kwietnia też )
    Roślinka jest mądra - wyjdzie kiedy trzeba. Wczesny siew (akuratny) to dobry plon ( warunek !!!fosfor łatwy do pobrania). Rozbudowana część podziemna skutecznie walczy z suszą. Faktem jest, ze jeśli ciut się pospieszymy roślinka broniąc się od korzenia czasem wyda nawet dwa dodatkowe "odrosty" niepotrzebna energia na masę zieloną Nie zauważyłam drastycznego spadku plonu przy tych odbitkach, myślę, że późniejszy siew robi gorzej....
    Tydzień wcześniej to ziarno suchsze i w kieszeni cieplej.....i nie wariuję z FAO 240-250 wystarczy.... Katalogi podają , :) !!!że 260-280FAO to dwa razy tyle .....????. :) nie znalazłam tego.
    Odmiana ma się dobrze wymłacać i dobrze oddawać wilgoć...
  • xavi 2015-02-14 18:11:32
    z siewem kukurydzy nie ma co się śpieszyć,rok rokowi nierówny najlepszy moment to kwitnienie mniszka lekarskiego(mlecz) oraz kwitnienie porzeczki,a co do plonów woda w właściwym czasie odgrywa decydujący wpływ na plonowanie,niestety w kuj-pom jej zabrakło pierwszy 5maj drugi 11 wrzesień i jak to miało wydac dobre plony?
  • panS 2015-02-14 10:32:14
    jak dla mnie rolnik ten trochę za późno wysiał kukurydzę. na co on czekał - 24 kwietnia? W zeszłym sezonie? wysiał by wczesniej to by miał większy plon i bardziej suche ziarno
  • mirek 2015-02-14 10:23:15
    zgodzę się z jarki wczesny siew ratuje plon w suchym roku ale "zbyt wczesny" to z kolei ryzyko. Kukurydza lubi ciepło
  • rnick 2015-02-14 10:11:53
    zbyt wczesny jest przyczyną kiepskich wschodów. U mnie (wielkopolskie) pierwsi narwańcy siali QQ około 10 marca i nie za dobrze im to wyszło. Była strasznie nierówna, długo słaba
  • jarki 2015-02-14 08:10:24
    pierwsze słyszę że zbyt wczesny siew jest przyczyną gorszych plonów w suchym roku
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.133.152
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!