O ile rzepak w większości kraju wygląda nie najgorzej, najczęściej roślinom udało się osiągnąć fazę 8-10 liści, a korzeń jest dość dobrze rozwinięty i raczej nie notuje się tak dużych jak w zeszłym sezonie uszkodzeń wykonanych przez śmietkę kapuścianą, o tyle stan zbóż ozimych, głównie tych z opóźnionego siewu, w wielu miejscach odbiega dalece od ideału.

Niestety na poprawę sytuacji w zbożach ciężko już liczyć. Duża część plantacji pszenicy ozimej wejdzie w stan spoczynku w fazie 2.-3. liścia, a przypomnijmy, że faza ta uważana jest za dość wrażliwą na niesprzyjające warunki pogodowe. Pomiędzy tymi fazami kończą się bowiem zapasy substancji odżywczych zgromadzonych w ziarniaku, a rośliny przechodzą na odżywianie korzeniowe. W tej fazie nie ma także jeszcze węzła krzewienia, który wykształca się powyżej 4. liścia. A przypomnijmy, że to właśnie węzeł krzewienia jest kluczowym organem siewki. Jeśli jest dobrze rozwinięty i zagłębiony w glebie to w warunkach odpowiedniej okrywy śnieżnej może przetrwać bez uszkodzeń nawet okres silnych mrozów.

Obecnie rośliny kontynuują proces hartowania, który zachodzi najlepiej w warunkach słonecznej, ale chłodnej pogody. Następuje zahamowanie wzrostu i przestawienie metabolizmu w kierunku gromadzenia substancji osmotycznie czynnych. W procesie tym zwiększa się zdolność koloidów do wiązania wody oraz następują przemiany substancji białkowych. Gromadzone są także cukry, a sok komórkowy się zagęszcza i powoli zostaje wyprowadzana woda z przestrzeni międzykomórkowej. Im roślina przed zimą zgromadzi więcej substancji zapasowych oraz przejdzie stopniowy i długi proces hartowania tym bardziej będzie odporna na wysokie spadki temperatur.

W przezimowaniu ozimin duże znaczenie odgrywa śnieg. Opad ten musi pokryć zahartowane oziminy przynajmniej 10 cm warstwą. Śnieg musi spaść zanim nadejdą silne mrozy z wysmalającym rośliny wiatrem.

Podobał się artykuł? Podziel się!