Jest problem z odbiorcami na zboże pod zbiory 2009 -  nikt się nie zgłasza. W tamtym roku po żniwach aż do lutego nie było praktycznie sprzedaży. Dużo ziarna importowano ze wschodu, z Litwy czy Ukrainy. Polski rolnik natomiast nie mógł sprzedać płodów rolnych – żali się farmer.pl rolnik gospodarujący na ponad 1700 ha. Mimo że ogłosił się na kilku portalach informacyjnych, nie odezwał się żaden kupiec.

W magazynie zalega mu jeszcze z ubiegłego sezonu ponad tys. ton ziarna. – Podczas żniw miałem zobowiązania i sprzedałem żyto po 400 zł/t, później już po 370 zł/t, a pszenżyto za ponad 400 zł/t – mówi gospodarz. Teraz jak twierdzi trudno jest przewidzieć ceny, ale raczej nie będą korzystne, bo znowu zboże prawdopodobnie sprowadzane zostanie ze wschodu.

Kiedyś podpisywałem umowy kontraktacyjne na sprzedaż ziarna, ale teraz nikt nie jest tym zainteresowany. Jedynie można zakontraktować rzepak. Każdy czeka żeby kupić za pół darmo, a rolnik na tym traci. Bardzo trudno jest znaleźć uczciwego odbiorcę – dodaje.

Źródło: farmer.pl