Jak informuje specjalistka, rzepak raczej nie skorzystał na opadach, ponieważ łuszczyny w ubiegłym tygodniu już w regionie przybierały barwę żółtawą. Rolnicy zastanawiali się nad desykacją. - Dobrze że pada, szkoda jednak że tak późno. Jakość ziarna będzie zależała od warunków w czasie zbioru - mówi Kluba.

Dodaje, że zboża ozime nie ucierpiały z powodu suszy, która dotknęła zwłaszcza Wielkopolskę. - Pszenica ozima, tam gdzie była chroniona, powinna plonować dość dobrze ok. 4,5-5 t/ha. Podobnie pszenżyto, jęczmień ozimy ok. 3,5-4,5 t/ha. Gorzej prezentuje się żyto, które uprawia się na słabszych glebach, a te szybko wysychają. Generalnie na słabych glebach - kompleksy żytnie- plony zbóż będą niższe - mówi.


Zboża jare w regionie przed opadami były jeszcze zielone, zwłaszcza pszenica. Jęczmień jary miał zielony liść flagowy i dokłosie, podobnie owies.

- Producenci ziemniaka z kolei powinni wykonać obecnie zabiegi fungicydowe, bo warunki pogodowe sprzyjają rozwojowi zarazy ziemniaka - zaleca Elżbieta Kluba.