Ten rok nie jest sprzyjający dla kukurydzy. Najpierw musiała się ona zmierzyć z chłodną wiosną, następnie w wielu rejonach kraju dotknęła ją susza, jest w tym roku dość mocno opanowana przez głownię i jak się okazuje również przez groźne grzyby z rodzaju Fusarium.

Rozwojowi grzybów sprzyjała stosunkowo ciepła i wilgotna aura utrzymująca się od połowy lata zwłaszcza w południowej i centralnej części kraju. W efekcie obserwuję się tam duże nasilenie dwóch ważnych z punktu widzenia chorób: mianowicie fuzariozy kolb oraz fuzariozy łodyg.

Liczny pojaw tych chorób jest również związany ze wzrostem liczebności i szkodliwości omacnicy prosowianki. Gąsienice tego owada żerują w łodygach i kolbach co przyczynia się do stwarzania dogodnych warunków dla porażenia grzybami z rodzaju Fusarium. Problem skażenia ziarna mikotoksynami dotyczy przede wszystkim upraw kukurydzy na ziarno, bo w niej intensywnie, aż do zbioru choroba może się rozwijać. 

Grzyby te nie tylko powodują spadek plonu, ale przede wszystkim pogarszają znacznie jakość ziarna. Produkują bowiem mikotoksyny - substancje groźne dla ludzi i zwierząt.

-Jedyną metodą bezpośredniego oddziaływania na tę grupę agrofagów jest terminowe zebranie plonu ziarna. Jeżeli w 2014 roku na plantacji kukurydzy występuje porażenie fuzariozą w dużym nasileniu, wówczas warto zebrać ziarno o podwyższonej wilgotności i je dosuszyć aniżeli ryzykować dalszym wzrostem grzybni oraz możliwością kumulacji w plonie większej ilości mikotoksyn, powyżej dopuszczalnych przez prawo (normy) poziomów. Trzeba mieć świadomość, że wysoka zawartość mikotoksyn w ziarnie dyskwalifikuje je do wykorzystania na cele spożywcze i paszowe - informuje dr Paweł K. Bereś z IOR PIB.

-Okres jesienny to doskonały moment, aby poprzez zabiegi agrotechniczne wpłynąć na zmniejszenie zagrożenia ze strony grzybów z rodzaju Fusarium w kolejnym sezonie wegetacyjnym. W tym celu na plantacjach bardzo silnie opanowanych przez fuzariozę można rozważyć możliwość jednorazowego zebrania resztek pożniwnych i ich wykorzystania np. do produkcji brykietu. Dzięki takiemu zabiegowi zmniejszy się ilość materiału infekcyjnego dostającego się do gleby. Jeżeli nie można zagospodarować resztek pożniwnych, wówczas należy je bardzo dokładnie rozdrobnić. Czynność ta pozwala zniszczyć mechanicznie część stadiów przetrwalnikowych patogenów, ale przede wszystkim przyśpiesza mineralizację materii organicznej. Dodatkowo jeszcze przed nastaniem zimy należy wykonać głęboką orkę, która dokładnie przykryje resztki pożniwne zawierające zarodniki grzybów grubą warstwą gleby, przez co będą miały utrudnioną migrację na powierzchnię gleby w kolejnym roku -dodaje dr Bereś.