Jak wykazali naukowcy ze Stanford University, w okresie suszy trawy wdrażają program oszczędnościowy, ograniczając tworzenie penetrujących okolice podstawy rośliny bocznych korzeni (ang. crown roots). Jak wyjaśnia kierujący badaniami dr Jose Dinneny, pozwala to ograniczyć pobieranie wody z gleby, dzięki czemu jest ona tam dłużej dostępna. Daje to roślinie czas na wyprodukowanie nasion. Jednak zmiany nie są trwałe - jeśli podczas deszczu woda znów pojawi się w obfitości, roślina wytworzy większy system korzeniowy.

Jak zauważył Dinneny w wywiadzie dla BBC, pod tym względem trawy zachowują się inteligentniej od ludzi, którzy podczas suszy często eksploatują bez umiaru wody gruntowe, co pogarsza strukturę i trwałość warstw wodonośnych.

Autorzy sugerują, że dzięki wynikom ich badań nad biologią korzeni możliwe będzie zwiększenie odporności upraw na niedobór wody. Wiele z najważniejszych dla produkcji żywności oraz energii roślin uprawnych - ryż, kukurydza, pszenica, jęczmień czy żyto należy do rodziny traw. Często rosną one na obszarach nawiedzanych suszą.