W przyjętym stanowisku radni podkreślili, że na przełomie stycznia i lutego tego roku teren województwa łódzkiego nawiedziła fala silnych mrozów, która spowodowała dotkliwe straty w uprawach ozimin.

Nagła zmiana temperatury spowodowała, że rośliny nie zdążyły się zahartować, a brak okrywy śnieżnej nie zabezpieczył upraw przed wymarznięciem, co spowodowało, że plantacji nie uda się już uratować.

Zdaniem łódzkich radnych, straty w uprawach rzepaku, jęczmienia ozimego, pszenicy i pszenżyta w większości obszarów województwa sięgają 100 proc. powierzchni ich uprawy, co wymaga wykonania przesiewów.

- Te uprawy poszkodowane zostały bardzo. Praktycznie firmy ubezpieczeniowe od tygodnia już nie objeżdżają rolników, żeby potwierdzić straty, tylko bazują na tym, co rolnik napisze, ponieważ objechały np. 10 gospodarstw i we wszystkich przypadkach w zbożach ozimych jest 100 proc. strat. Mogę to w praktyce potwierdzić - powiedział radny sejmiku i prezes Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego Andrzej Górczyński.

Według niego poszkodowani zostali rolnicy na terenie całego województwa komisje ds. szacowania strat działają już w ponad 60 gminach regionu. Górczyński podkreślił, że komisje muszą pracować bardzo szybko w związku z terminami zasiewów wiosennych, a całość zniszczonych upraw trzeba przesiewać.

Sejmik Województwa Łódzkiego wnioskuje do ministra rolnictwa o uruchomienie form pomocy poszkodowanym rolnikom poprzez ogłoszenie stanu nadzwyczajnej sytuacji w rolnictwie oraz przygotowanie programów zaradczych w postaci m.in. wystąpienie do Komisji Europejskiej wzorem Francji i Hiszpanii o wyrażenie zgody na dodatkową pomoc dla poszkodowanych rolników w Polsce, pomocy zbożowej pochodzącej z rezerw państwowych czy dopuszczenie do sprzedaży nasion roślin uprawnych o niższej zdolności kiełkowania.

Łódzcy radni proponują także wprowadzenia dodatkowego limitu zwrotu akcyzy na paliwo rolnicze w celu dokonania przesiewów zniszczonych areałów i wsparcie z krajowego budżetu dla poszkodowanych gospodarstw np. w postaci kredytów preferencyjnych na wznowienie produkcji.

Według prezesa łódzkiej Izby Rolniczej wstępna liczba poszkodowanych gospodarstw i skala strat w regionie powinny być znane w przyszłym tygodniu. - Jeśli chodzi o uprawy ozime to będzie tragedia, a z pszenicy ozimej jest najlepszy chleb - zaznaczył.

Podobał się artykuł? Podziel się!