– Jeśli chodzi o popyt na proso, to właściwie go nie ma, jest za to duża podaż – powiedział redakcji Farmer Marian Bryś, prowadzący skup zboża. Zauważył, że to nie do końca dla niego zrozumiała sytuacja, gdyż proso służy do produkcji coraz bardziej popularnej kaszy jaglanej.

Zdaniem Mariana Brysia, negatywny wpływ na popyt na polskie proso mają wprowadzone kontyngenty na zboże z Ukrainy. – Wszystko zepsuł Wschód i Ukraina. W Polsce była stabilna cena i jakość prosa. Dziś wszyscy chcą odejść od siania prosa. Wiadomo, że część sieje ze względu na zmianowanie, ale nie idzie to ku dobremu.

Problem stanowi import ze Wschodu, to jest duża konkurencja  – powiedział Krzysztof Łuźniak, szef firmy Kampol. – Państwo daje kontyngenty na kukurydzę, na zboża, cena się obniża, nikt nam tego nie rekompensuje. Proso jest z Ukrainy, Rosji, ze wschodu. Jako kraj nie mamy szans z nimi, z ich areałem i glebami – wyjaśnił. 

Na negatywny wpływ kontyngentu na ceny i popyt zbóż wskazywali od razu wszyscy zapytani przez nas rolnicy. Do problemu odniosło się nawet ministerstwo rolnictwa. Zarówno w lipcu, jak i w ostatnio w październiku, ministerstwo zapewniało, że dotarły do niego pogłoski o wzmożonym imporcie niskiej jakości zbóż z Ukrainy i jego niekorzystnym wpływie na popyt i ceny krajowe. Minister miał zlecić zaostrzenie kontroli jakości ziarna przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Państwową Inspekcję Sanitarną, Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Inspekcję Weterynaryjną.  

Czy ceny prosa faktycznie ucierpiały?

W ubiegłym roku za proso płacono ok 900 zł, a jeszcze na wiosnę 2012 cena skupu kształtowała się w okolicach 1200 – nawet do 1400 zł. Produkcja była więc opłacalna. Rolnicy doceniali, że koszty uprawy prosa nie były wysokie, wadą natomiast jest wysoka zawodność upraw.

Zapytaliśmy osoby prowadzące skup zboża o ceny skupu prosa. – W ubiegłym roku za tonę płacono nawet 900 zł, dziś to jest ok 500 zł – powiedział Marian Bryś. Krzysztof Łuźniak, szef firmy Kampol, wskazał widełki 450 – 550 za tonę.

– Odkąd weszły kontyngenty bezcłowe na pomoc Ukrainie, to zasypali pół Europy. A zakładają firmy w rajach podatkowych i sprzedają zboże po 100 euro, gdzie 5 lat temu cena była 1,5 zł za kilogram – dodał Marian Bryś.

Uprawa prosa była do niedawna dotowana z programu 6.1, dofinansowującego hodowlę roślin zagrożonych wyginięciem. Ten program już się jednak skończył, wraz z PROW 2007-2013. Jeszcze w 2014 roku uczestnik naszego forum na farmerze napisał o cenie od 700 po żniwach do 1200 zł na wiosnę za tonę. „Jak się dobrze uda to jest na tym przyzwoity zysk bo nakłady są małe, ponadto ja jestem w programie i dostaję do każdego ha prosa 560 zł”.  Wysokość dopłat przewyższała dzisiejsze ceny skupu.