- W tym roku po raz pierwszy zdecydowaliśmy się na tego rodzaju ochronę kukurydzy przed omacnicą prosowianką. Kruszynek został rozrzucony na około 160 ha kukurydzy - mówi Maciej Pietraszuk, właściciel gospodarstwa Agrofarm w Zaczopkach.

Usługę zwalczania omacnicy za pomocą kruszynka wykonała firma Biocont Polska. Aplikacja z powietrza to w naszym kraju nowość, ale za granicą tego rodzaju praktyka jest już stosowana od kilku lat.

- W Polsce kruszynka stosowaliśmy wcześniej w formie zawieszek. Jeśli chodzi o metodę agro-lotniczą, w pierwsze doświadczenia w Polsce robiliśmy w ubiegłym roku na powierzchni 800 ha. Natomiast w czechach koledzy stosują metodę z pozytywnym skutkiem od 4-5 lat - mówi dr Michał Pniak z firmy Biocont.

Kruszynek jest zrzucany bezpośrednio na pole ze specjalnych aplikatorów umieszczonych na wiatrakowcu. Zabieg jest powtarzany po 7-10 dniach. Cena kompletnej usługi firmy Biocont to rząd 180 zł/ha (dwie aplikacje, materiał).

- Jeśli chodzi o skuteczność, to zależy do jakiej substancji aktywnej porównujemy. Natomiast średnia efektywność z ubiegłego roku z kilku gospodarstw wyniosła około 70 proc. Koledzy w Czechach mieli podobne wyniki - wyjaśnia dr Pniak.

Błonkówki z rodzaju Trichogramma składają jaja do jaj różnych gatunków motyli i cały rozwój odbywa się wewnątrz jaja żywiciela. Powoduje to zatrzymanie rozwoju i wylęgania gąsienic z jaj, co przekłada się na ograniczenie szkód.

- W tym roku testujemy rozwiązanie, zobaczymy jak się sprawdzi, bo sam koszt zabiegów nie jest tani. U nas wyszło to w granicy 170 zł/ha - podsumowuje Pietraszuk.