Jak informuje dr Pikuła osłabione plantacje należy zasilić przede wszystkim azotem, który w tym okresie pobudza rośliny do krzewienia oraz potasem, który poprawi nie tylko kondycję roślin, ale też wykorzystanie azotu.

- Azot należy zastosować w formie szybko działającej, a więc saletrzanej. Wielkość pierwszej, wiosennej dawki nawozów azotowych powinna opierać się o wynik testu na zawartość azotu mineralnego w glebie - podkreśla dr Pikuła.

Specjalista podkreśla, że gdy nie wykonujemy takiego testu, zaleca się zastosować w zależności od kondycji roślin od 40 do 80 kg azotu na hektar.

- W sytuacji, kiedy oczekujemy szybkiej reakcji roślin na azot zaleca się stosowanie saletry. Szybko działającym nawozem azotowym jest też RSM, którego skuteczność jest porównywalna do saletry. Skuteczność natomiast działania mocznika zależy od temperatury. Im wyższa temperatura powietrza, tym działanie mocznika jest szybsze. Dlatego ten nawóz zalecany jest do stosowania doglebowo w późniejszych fazach rozwojowych roślin - dodaje.

W okresie wczesnowiosennym nie tylko ważne jest zastosowanie na oziminy nawozów azotowych, ale też konieczne jest też zasilenie osłabionych roślin potasem.

- Nawożenie roślin potasem należy zawsze rozpatrywać w relacji do żywienia azotem oraz stosunku K:N. Niedostateczne nawożenie roślin potasem w stosunku do azotu, szczególnie przy niskiej zasobności gleb w potas, skutkuje bowiem przeważnie małą efektywnością wykorzystania azotu, a w konsekwencji mniejszymi plonami roślin i gorszą ich jakością. Należy jednak pamiętać, że stosowanie całej dawki potasu wiosną pod oziminy nie rekompensuje strat w plonach tych roślin spowodowanych jesiennym niedoborem tego składnika. Największe stężenie potasu występuje w młodych częściach roślin i dlatego bardzo ważne jest zaopatrzenie roślin w ten składnik na początku ich fazy rozwojowej - informuje dr Dorota Pikuła.

Zdaniem ekspertki aplikowanie nawozów potasowych pogłównie wiosną, zwłaszcza na glebach lżejszych sprzyja powierzchniowemu ukorzeniania się zbóż, co utrudnia pobieranie wody i składników pokarmowych i w efekcie skutkuje sporym spadkiem plonu.

- Dodatkowo jeśli wiosna jest sucha i chłodna, to działanie stosowanego pogłównie potasu jest zazwyczaj słabsze. Wiosną potas należy wnosić w nawozach wieloskładnikowych, które zawierają dodatkowo inne niezbędne do rozwoju makro i mikroelementy. Polecane są tu nawozy wieloskładnikowe typu wiosennego, z odpowiednio dobranym stosunkiem składników pokarmowych. Na glebach, z niską zawartością potasu, a wysoką magnezu najlepiej wysiewać nawozy potasowe bez magnezu, w postaci soli wysokoprocentowych - dodaje dr Pikuła.

Jak zaznacza, pogłówne zastosowanie fosforu niestety jest mało efektywne, gdyż już nie wyrównuje skutków niedoboru tego składnika w okresie jesiennym.