Tak duża ilość resztek sprawia, że wartość nawozową pozostawionego materiału organicznego jest bardzo duża i należy brać ją pod uwagę w tworzeniu bilansu składników pokarmowych dla rośliny następczej.

Zakładając, że 1 t s.m. resztek kukurydzianych akumuluje w swym składzie około 8 - 12kg N, możemy przyjąć, że w przypadku zagospodarowania 10 -15 t/ha resztek pożniwnych wprowadzamy do gleby 80 do 180 kgN/ha. To bardzo dużo.

Wykorzystanie jednak tych składników pokarmowych w pierwszym roku bywa różne i zależne od wielu czynników. Zbliżone do maksymalnego jest możliwe wtedy, gdy słoma zostanie uprzednio dobrze rozdrobniona i zastosowano azot przed jej wymieszaniem z glebą. O tym jednak pisaliśmy niedawno w artykule pt "Odpowiednio zagospodaruj resztki pożniwne po zbiorze kukurydzy". Tempo mineralizacji tego materiału zależeć będzie z kolei od rozkładu opadów oraz panującej temperatury otoczenia, głównie na przestrzeni wiosny.

Przyjmuje się, że w pierwszym roku po wprowadzeniu do gleby resztek kukurydzianych, azot będzie mniej więcej wykorzystany w około 25-35 proc. Pozostała cześć uaktywni się w kolejnym sezonie.

W przypadku fosforu i potasu możemy przyjąć, że wraz z 1 toną resztek wprowadzamy do gleby około10 - 20 kg K2O oraz 2-3 kg P2O5.

Z dawką resztek na poziomie 10-15 ton, wychodzi około 100-300 kg potasu oraz 20-45 kg fosforu.

Tu należy jednak zwrócić uwagę, że wykorzystanie potasu w pierwszym roku jest większe niż azotu i wynosi ok. 50 proc, natomiast fosforu ok. 20 proc. Z powyższych wyliczeń wynika, że na glebach o średniej zasobności w potas, po wcześniejszym wprowadzeniu i zagospodarowaniu resztek kukurydzianych, nawożenie potasem pod rośliny mało wrażliwe na ten składnik (np.zboża jare) można praktycznie zaniechać, a w innych przypadkach silnie ograniczyć.


Podobał się artykuł? Podziel się!