W 2012 r. kukurydza została zasiana na ponad mln ha. Głównym powodem tego stanu rzeczy była konieczność przesiewów wymarzniętych zbóż ozimych. Teraz na szczęście nie prognozuje się takich strat w oziminach, ale zmniejszy się za to powierzchnia uprawy zbóż jarych.

- Rolnicy mogą zrezygnować z uprawy zwłaszcza tych zbóż, które są wrażliwe na opóźniony termin siewu - zwłaszcza owsa i pszenicy jarej. Ich miejsce może zająć kukurydza. Ale moim zdaniem ubiegłoroczny areał produkcji w tym roku się nie powtórzy. Oczywiście są to tylko przypuszczenia, jednak oceniam, że do wcześniej oczekiwanych 750-800 tys. ha z tego tytułu, dojdzie kilkadziesiąt tysięcy hektarów upraw kukurydzy - tam gdzie producenci zrezygnują z upraw zbóż jarych - uważa prof. Józef Adamczyk z Hodowli Roślin Smolice - Grupa IHAR.

Zdaniem naukowca na razie nie widać na rynku większego zainteresowania zakupem nasion kukurydzy, ale w sytuacji, kiedy pogoda się utrzyma, to na pewno ono wzrośnie. - Zwłaszcza tych wczesnych odmian - dodaje prof. Adamczyk.

Potwierdza to też Ireneusz Czarny z firmy Pioneer. - Na dzień dzisiejszy nie zaobserwowałem na razie zwiększonego zapotrzebowania na nasiona kukurydzy, ale może się to zmienić. Rolnicy pytają czy mogą wymienić wcześniej zamówione nasiona późne na wcześniejsze. Spowodowane jest to faktem, że mamy późną wiosnę, dodatkowo nie wiadomo jakie będzie lato, stąd już teraz chcą rozłożyć w czasie przyszłe zbiory - uważa Czarny. Jego zdaniem może okazać się, że powierzchnia uprawy kukurydzy w tym roku przekroczy jednak mln ha. - Rolnicy mogą stanąć przed dylematem czy warto siać zboża jare - dodaje Ireneusz Czarny.

- Na razie na rynku nie ma paniki i nie zaobserwowałem zwiększonego zapotrzebowania na materiał siewny kukurydzy. W sumie oceniam, że z powodu przedłużającej się zimy rynek nasion może się zwiększyć do maksymalnie 5 proc. - uważa Eugeniusz Piątek, dyrektor Polskiego Związku Producentów Kukurydzy.

Trzeba wiedzieć, że nietypowa wiosenna pogoda, to nie tylko domena naszego kraju, podobnie jest w Czechach i na Słowacji. Również na Węgrzech - zagłębiu kukurydzianym - sytuacja nie jest jednoznaczna do siewów.

Podobał się artykuł? Podziel się!