W sumie zbiory jęczmienia w Szkocji w ub. r. wzrosły o 133 tys. ton. Na dane te składa się wzrost zbiorów jęczmienia jarego o 147 tys. ton (o 11,1 proc.) i spadek produkcji jęczmienia ozimego o 14 tys. ton.

W komunikacie szkockiego urzędu statystycznego wskazano, że większa produkcja jęczmienia jarego jest wynikiem zwiększenia areału upraw o 21 tys. hektarów (8,5 proc.) i większych o 2,4 proc. plonów. Gorsze zbiory jęczmienia ozimego o 14 tys. ton są wynikiem zmniejszenia areału upraw o 5,3 proc.

The Scotch Malt Whisky Society poinformowało w komunikacie, że jęczmień jest najważniejszym produktem zbożowym w Szkocji, a rynek tego zboża nieznacznie ustępuje wartości rynku bydła czy produktów mlecznych.

- Producenci whisky mają pokaźny udział w rynku jęczmienia, rocznie do warzenia +szkockiej+ zużywają 700-750 tysięcy ton ziarna. Przy czym do słodowania wykorzystują głównie odmiany jęczmienia takie jak Concerto, Optic, Belgravia, które charakteryzują się niską zawartością azotu - napisano w informacji.

Stowarzyszenie wskazało, że jesienią właściciele destylarni i gorzelni w Szkocji wstrzymali oddech na wiadomość, że zbiory jęczmienia w Szkocji mogą być bardzo złe w wyniku ulewnych deszczy i słabego nasłonecznienia. Obawy te dotyczyły wielkości zbiorów oraz jakości surowca. Mimo, że nie sprawdziły się, spowodowały wzrost cen surowca.

- Nie ma obawy, wzrost cen jęczmienia w Szkocji nie przełoży się bezpośrednio na wzrost cen szkockiej whisky, zwłaszcza tej pochodzącej z pojedynczej beczki i jednego destylatu. Droga od żniw jęczmienia do zabutelkowania whisky jest długa i niezwykle powolna, zajmuje od kilku do ponad 30 lat, tak, więc wzrost cen ziarna zamortyzuje się w tak długim okresie czasu - wyjaśnia cytowany w komunikacie dyrektor The Scotch Malt Whisky Society w Polsce Stephen Swinney.