- Wcześniejsze odmiany kukurydzy i te wysiewane wcześniej mają wilgotność podczas zbioru dość dobrą, bo ok. 28 proc. Natomiast w wypadku odmian późniejszych i późno wysianych, wynosi ona nawet 40 proc. i więcej, co przyczyni się też do terminu zbioru - mówi portalowi farmer.pl prof. Tadeusz Michalski, prezes Polskiego Związku Producentów Kukurydzy.


Jak zauważa, może się to też wiązać z narastaniem problemu chorób fuzaryjnych, a więc i pojawienie się niebezpiecznych mikotoksyn. Fuzariozy pojawiły się na roślinie już w sierpniu podczas tzw. stresu suszy, kukurydza znajdowała się w okresie kwitnienia.

Jeśli chodzi o kukurydzę kiszonkową to jej zbiory powoli zbliżają się do końca. Jednak wiele zależy od regionu. Kukurydza jest skoszona w południowych województwach, w północnych lokalnie jeszcze nie wszystko zostało zebrane.

- Jakość surowca do kiszenia jest zadawalająca. Jednak w tym roku mieliśmy praktycznie wszystkie scenariusze pogodowe, stąd i mamy do czynienia ze zróżnicowanymi plantacjami. Mają one często mniejszy udział kolb, zwłaszcza te wysiane po 15 maja, a takich było w tym sezonie wyjątkowo dużo - zauważa prof. Michalski.

Podobał się artykuł? Podziel się!