To reakcja na spadek cen zboża na światowym rynku.

KE poinformowała w komunikacie, że przygotowała projekt odpowiedniego rozporządzenia. Pozostało już tylko jego ostateczne zatwierdzenie, co jest formalnością. Wejście w życie - czyli faktyczne przywrócenie ceł - ma nastąpić trzy dni po publikacji w Dzienniku Urzędowym UE, czyli pod koniec przyszłego tygodnia, albo na początku następnego.

Zaprezentowany pod koniec września przez ministra rolnictwa Marka Sawickiego wniosek o przywrócenie ceł na zboże z krajów trzecich poparły m.in.: Rumunia, Grecja, Węgry, Litwa, Łotwa, Słowacja, Austria. Kraje te uważają, że zbiory w UE w tym roku są dobre, a bezcłowy import może doprowadzić do zbyt dużego spadku cen zboża i destabilizacji rynku.

Przeciw były jednak Malta, Hiszpania i Wielka Brytania, które przekonywały, że popyt na zboża wciąż przewyższa podaż. Dla tych ważnych producentów mięsa niższe ceny zbóż są korzystne, gdyż obniżają koszty produkcji cen pasz.

Polska obawiała się natomiast nadwyżek na rynku mięsa wieprzowego. Tłumaczyła, że nadmiar zbóż i brak możliwości jego zagospodarowania grozi szybkim odtworzeniem pogłowia trzody chlewnej i w konsekwencji tzw. "górką świńską". A to oznaczałoby, że KE będzie musiała wyasygnować spore pieniądze na dopłaty do eksportu.

Komisja Europejska dotychczas sygnalizowała, że rozważy ponowne wprowadzenie ceł po zakończeniu żniw w całej UE, ale nie będzie się spieszyć.

W listopadzie ubiegłego roku kraje członkowskie UE jednomyślnie zgodziły się na zaproponowane przez KE zawieszenie ceł importowych na wszystkie rodzaje zbóż z wyjątkiem owsa. Propozycja była odpowiedzią na bijące rekordy ceny zbóż na rynkach światowych.

Zawieszenie ceł miało obowiązywać do 30 czerwca 2008 roku, ale w czerwcu decyzję przedłużono o kolejny rok - czyli do 30 czerwca 2009. W każdej chwili KE mogła jednak przywrócić cła w celu "uniknięcia zakłóceń na unijnym rynku".

Przywrócenie ceł spowoduje znaczące ograniczenie importu tanich zbóż m.in. z Ukrainy i tym samym przyczyni się do ochrony interesów unijnych rolników. Na początku października, polskie firmy skupowe płaciły za pszenicę średnio 530 zł/t. Ukraińska pszenica kosztowała ok. 150 dolarów za tonę.

Na początku sierpnia tego roku KE szacowała, że produkcja zbóż w krajach Unii Europejskiej w tegorocznej kampanii będzie o około 16 proc. wyższa niż przed rokiem. Dzięki sprzyjającym warunkom klimatycznym i zwiększeniu areału upraw produkcja zbóż - jak szacowano - wyniesie 301 milionów ton, to jest o 43 miliony ton więcej niż w poprzednim roku.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!