Wcześnie zasiana kukurydza została narażona na wiele stresów, do których należy zaliczyć stres cieplny oraz w wielu miejscach także wodny. Relatywnie długi okres dość niskich temperatur nie sprzyjał szybkim i wyrównanym wschodom kukurydzy. W niższych bowiem temperaturach kiełkowanie i wschody ciepłolubnej kukurydzy są opóźnione, niewyrównane oraz niepełne. Przymrozki (lokalnie spadające do -5° C) nie miały istotnego wpływu na rośliny, gdyż były one jeszcze pod powierzchnią gleby.

W niewielkim stopniu dłuższy okres niższych temperatur może być przyczyną uszkodzenia kiełków i korzeni zarodkowych oraz sprzyjać rozwojowi chorób zgorzelowych. Wschodzącą kukurydzę mogą także uszkadzać szkodniki np. lubiąca chłodną wiosnę śmietka kiełkówka.

W wielu regionach nie tylko było zimno, brakowało też wilgoci, co dodatkowo opóźniało wschody. Warto zatem sprawdzić stan plantacji, gdyż na niektórych polach mogą być widoczne braki w obsadzie.

Miejmy nadzieje, że wzrost dobowych temperatur i lokalnie opady poprawią sytuację na polach. Kukurydza w takich warunkach powinna nadrabiać zaległości, odzyskiwać wigor i szybciej przechodzić w kolejne fazy rozwojowe. Będzie można także bardziej precyzyjnie ustalić jakość wschodów.