Nie zawsze możliwy jest siew we wczesnym zalecanym terminie. Tegoroczne suche warunki glebowe spowodowały, że wielu rolników, licząc na ich poprawę na ile to możliwe opóźniało siew. Zabieg pomimo przesunięcia w czasie często odbywał się w skrajnie suchych warunkach, a rolnicy obawiali się o przyszłe wschody roślin.

W trzeciej dekadzie października pszenica z opóźnionego terminu siewu rozpoczęła wschody, w woj. wielkopolskim, w zależności od regionu jest w fazie szpilki do 2 liścia. Dla prawidłowego jej przezimowania najlepiej, jeśli w okres zimowy wejdzie w dobrej kondycji, w fazie przynajmniej 4–5 liści. Obecnie panujące warunki pogodowe umożliwiają jej dość szybki wzrost. Jeśli jednak zbyt długo będzie ciepło, wówczas zboża mogą nadmiernie się rozkrzewić, co będzie niekorzystne zwłaszcza w łanach z wyższą normą wysiewu. Trzeba też pamiętać, że dobrze rozwinięta pszenica pobiera przed zimą znaczne ilości składników pokarmowych i powinna być odpowiednio nawożona.

Pod względem wyrównania wschodów pola z pszenicą sianą w terminie opóźnionym prezentują się różnie,  rośliny w większości są zdrowe. Później siane zboża praktycznie nie są zagrożone atakiem ze strony patogenów chorobotwórczych. Wschodzące, młode roślinki w początkowych fazach rozwoju są chronione przez zaprawy nasienne (jeśli były stosowane). Z kolei później, w miarę wzrostu zbóż, zmieniające się warunki pogodowe w mniejszym stopniu sprzyjają rozwojowi chorób grzybowych.

Szkodniki długo stanowią zagrożenie w uprawach i monitoring pod ich kątem występowania jest konieczny, zwłaszcza jeśli wykorzystana zaprawa chroni tylko przed chorobami. W tej chwili widoczne są: mszyce i ploniarka zbożówka.