Generalnie pszenica, pszenżyto i żyto są zbierane na razie na słabszych stanowiskach, dlatego ich plony też nie są imponujące. Ale pod tym względem nie jest najgorzej. Owszem pszenica na razie nie ma bardzo wysokich parametrów jakościowych, zwłaszcza dotyczy to liczby opadania, która waha się w granicach 190-220 sekund.

Nie można też powiedzieć, w którym regionie kraju zebrano najwięcej zbóż, bo tzw. małe żniwa zaczęły się w tym roku raczej w tym samym momencie w całym kraju. Zakończą się później nawet we wrześniu.

- Już teraz można powiedzieć, że żniwa będą długie i wcale nie będzie to związane z przebiegiem pogody. Ziarno pszenicy jarej jest bowiem obecnie w fazie dojrzałości mlecznej i potrzebuje kilku tygodni na to, aby mogło być zebrane. Dlatego potrwa to najpewniej do końca sierpnia, a nawet do początku września - zauważa Mładanowicz.

Jak zaznacza, ceny zbóż są bardzo niskie i raczej do początku 2014 r. nie przewiduje się, że mogą one wzrosnąć. - Niestety wykorzystują to niektórzy handlowcy, którzy chcą za bezcen kupić ziarno od rolników. Dostałem telefon, że oferowali za tonę pszenicy 500 zł, a za żyto 350 zł. Takie sytuacje mają miejsce zwłaszcza w wypadku tych gospodarzy, którzy mają kilka hektarów zbóż. Wykorzystują to handlowcy, zwłaszcza w regionach, gdzie rolnictwo nie jest intensywne - dodaje prezes KFPZ.

Jest też inny problem. Nie dość, że rolnik sprzeda zboże za bardzo niską cenę, to może jeszcze nie dostać za nie w terminie pieniędzy. - Przestrzegam przed sprzedażą ziarna firmom, których nie znamy, a które widząc sytuacje na rynku mogą wykorzystać ją przeciw farmerom - uważa Rafał Mładanowicz.

W trochę lepszej sytuacji są rolnicy, którzy wcześniej, w kwietniu i maju, podpisali kontrakty na skup zboża. Ceny ustalone w tym terminie są wyższe od tych oferowanych obecnie. Średnio jęczmień w kontraktach kosztuje bowiem 600 zł/t, pszenżyta 620 zł/t, a pszenicy 700-800 zł/t.