PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Wybór odmiany nie jest prosty

Wybór odmiany nie jest prosty

Autor: Małgorzata Tyszka

Dodano: 29-08-2013 12:30

Tagi:

Czym się kierować przy wyborze odmian zbóż ozimych? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w rozmowie z Andrzejem Najewskim - kierownikiem Pracowni Wartości Gospodarczej Odmian Roślin Zbożowych Centralnego Ośrodka Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej.



Farmer: Czy priorytetem przy wyborze odmiany zbóż ozimych, nieważne jakiego gatunku, powinny być Listy Odmian Zalecanych tworzone z myślą o danym regionie?

Andrzej Najewski: Na pewno Listy Odmian Zalecanych są ważnym elementem wyboru odmiany. Są one tworzone na podstawie doświadczeń Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego i Rolniczego i dopasowane właśnie do warunków klimatycznych i glebowych województwa. Trzeba wiedzieć, że o wpisaniu na listę odmiany decydują eksperci znający specyfikę danego regionu, dobrze rozeznani w tematyce.

Ich decyzje podejmowane są w sposób bardzo przejrzysty. Trzeba im wierzyć.

Farmer: Ale przecież nie zawsze można kupić odmianę, którą chcemy, np. z powodu jej niedostępności na rynku.

AN: Owszem. Wiele odmian, mimo że wpisane zostały do Krajowego Rejestru, nie jest dostępnych dla rolników.

Najczęściej dotyczy to odmian najnowszych, które niedawno zostały zarejestrowane.

Dzieje się tak często z powodu małej liczby plantacji nasiennych tych odmian lub trudnych warunków pogodowych, które te plantacje zdziesiątkowały i nie zebrano z nich nasion.

LOZ są jednym z wielu elementów, które należy brać pod uwagę przy wyborze odmiany. Podstawową cechą jest dostępność nasion, ale też i kierunek użytkowania, a także założenia uprawy, np. plenność. Polecam też rolnikom przeanalizować osobiście wyniki doświadczeń PDOiR. W ten sposób można wybrać odmianę, która najbardziej będzie spełniała oczekiwania konkretnego gospodarstwa i pokładane w niej nadzieje. Plenność pozostaje jednak najważniejszym kryterium wyboru odmiany, natomiast przy uprawie odmian jakościowych należy również uwzględniać wymagania i potrzeby przemysłu słodowniczego czy młynarskiego.

Farmer: Jaka jest praktyka - czy rolników kusi jednak dobry marketing firmy i nie zwracają już tak bardzo uwagi na wyniki LOZ i PDOiR?

AN: Jeśli chodzi o udział odmian ze Wspólnotowego Katalogu, jest on różny w poszczególnych gatunkach. Na pewno duży udział odmian z CCA występuje w przypadku jęczmienia jarego, ale wydaje się, że to dotyczy głównie odmian browarnych. Browary w umowach kontraktacyjnych zastrzegają, które odmiany przyjmą i często właśnie są to odmiany zagraniczne. W wypadku pszenżyta mamy wyraźną dominację odmian krajowych.

W życie jest różnie. Jeśli chodzi o odmiany populacyjne, to w zasadzie trzyma ją w rękach polska hodowla, wśród odmian mieszańcowych widoczna jest dominacja zagranicznych - głównie niemieckich. Natomiast w pszenicy z każdym rokiem na znaczeniu zyskują odmiany zagraniczne. Trzeba powiedzieć, że jest ich w rejestrze coraz więcej i wydaje mi się, że w tym wypadku polska hodowla trochę traci.

Farmer: Jednak nie zawsze te polecane odmiany się sprawdzają, pogoda zaskakuje kolejny rok i chyba wszyscy jeszcze pamiętają zimę 2012 r., kiedy mróz i brak śniegu "skosiły" dużą część zbóż ozimych. Czy rolnicy nadal, mając z tyłu głowy doświadczenia ubiegłych lat, biorą pod uwagę cechę zimotrwałości?

AN: W wypadku zbóż ozimych na pewno istotnym elementem będzie zimotrwałość.

Jest to cecha, która jest ujemnie skorelowana z plonem. Na ogół te odmiany o najwyższym potencjale plonowania cechują się gorszą mrozoodpornością.

Jest to też wybór rolnika, jaki poziom ryzyka chce akceptować i czy uprawiać odmiany o dużej zimotrwałości - godząc się na niekoniecznie maksymalny plon - czy uprawiać może takie o gorszej zimotrwałości, ale z szansą na uzyskanie bardzo wysokich plonów. Ucząc się na błędach i zdobywając doświadczenia z kolejnych lat, warto, zwłaszcza w wypadku tych większych gospodarstw, zminimalizować ryzyko pojawienia się takiej sytuacji, a więc wybrać kilka odmian o różnej skali mrozoodporności. Wówczas, kiedy powtórzyłaby się zima, taka jak w roku 2012, może udałoby się uratować chociaż jedną odmianę.

Farmer: Istnieje opinia, że wówczas z tymi ekstremalnymi warunkami lepiej poradziły sobie nasze rodzime odmiany.

AN: Rzeczywiście zimę w 2012 r. najlepiej przetrwały odmiany krajowe.

W wypadku pszenicy było to szczególnie widoczne. Trzeba jednak zauważyć, że odmiany zagraniczne wnoszą duży postęp w plonowaniu, ale jeśli chodzi o mrozoodporność, to krajowa hodowla jest pod tym względem zdecydowanie lepsza.

Farmer: Z początkiem roku 2014 wejdą zasady integrowanej ochrony roślin, w których mówi się o wykorzystaniu odmian odpornych lub tolerancyjnych na organizmy szkodliwe. COBORU bada odmiany pod względem odporności na choroby, czy rolnicy obecnie zwracają na to uwagę? Czy te cechy będą zyskiwały na znaczeniu w wypadku zbóż, czy tylko jest to ważne np. odnośnie kiły kapusty w rzepaku?

AN: Zdrowotność była ważna i nadal będzie, bo to istotne kryterium oceny odmian. W wypadku obligatoryjnego stosowania zasad integrowanej ochrony roślin, wybór odmiany jeszcze bardziej zyskuje na znaczeniu. Należy powiedzieć, że w doświadczeniach rejestrowych dużą uwagę zwraca się na podatność odmian na choroby. Do Krajowego Rejestru na ogół trafiają odmiany o zadowalających cechach odpornościowych, ale trzeba wiedzieć że nie ma jednej uniwersalnej, która ma podobnie wysokie wskaźniki dotyczące wszystkich chorób. W pszenicy ozimej najważniejszą wagę przykłada się do septoriozy, mączniaka czy rdzy brunatnej - choroby te występują powszechnie, obserwuje się je w 70- 80 proc. doświadczeń. Ale już jeśli chodzi o rdzę żółtą, to choroba ta występuje rzadko - lokalnie, ale jak już się pojawi, powoduje znaczne straty. Jednak rolnicy nie zwracają na nią wielkiej uwagi.

Farmer: Płodozmian w Polsce jest bardzo ubogi, dominują w nim zboża - dobrze jak przedplonem jest np. rzepak, a nie kolejny raz właśnie zboże.

AN: Mimo że rzepak jest rośliną, która bardzo długo "zalega" na polu, jest jednym z najlepszych przedplonów dla pszenicy. Właściwie nie ma on specyficznych wymagań co do konkretnej odmiany - wszystkie pasują.

Uprawa rok po roku zbóż wiąże się ze zwiększoną presją ze strony chorób, dlatego jak wiemy, że na tym samym polu kolejny rok będziemy wysiewać dany gatunek, warto wybrać odmianę, która będzie bardziej odporna na patogeny.

W COBORU zdajemy sobie sprawę, że w praktyce powszechnie uprawia się zboża w monokulturze i nasze doświadczenia zakładamy również w takich zmianowaniach, tak aby rolnik miał pełny wachlarz zachowań odmian.

Można też zaobserwować uprawę odmian w zależności od tego, czy były one uprawiane po przedplonie zbożowym, czy nie - różnice w plonie nie są bardzo duże, ale można wskazać odmiany bardziej przydatne do takiej uprawy.

Farmer: Jakie odmiany najlepiej wysiać po roślinach późno schodzących z pola, takich jak buraki cukrowe czy kukurydza ziarnowa? Bo zboża wysiewane w terminie opóźnionym przeważnie dają niższy plon, a w każdym razie w warunkach sezonu wegetacyjnego 2012/2013, kiedy mieliśmy do czynienia z późną wiosną - na pewno doszło do takich sytuacji.

AN: Termin siewu jest bardzo ważnym elementem agrotechniki i jego opóźnienie niemal zawsze powoduje obniżkę plonu. Jeśli jednak mamy przedplony późno schodzące z pola i chcemy mimo wszystko wysiać zboża ozime, które cechują się wyższym potencjałem plonowania - wówczas możemy wybrać odmiany, które w tych warunkach zareagują stosunkowo najmniejszym spadkiem plonu. Takie doświadczenia w ramach PDOiR są prowadzone przez COBORU, wystarczy więc tylko wejść na naszą stronę internetową i sprawdzić wyniki. W sezonie 2011/2012 założyliśmy 10 doświadczeń z odmianami pszenicy ozimej i jarej, które zostały wysiane po 10 listopada. W warunkach zimy 2012 r. ze złożonych doświadczeń cztery wymarzły całkowicie, pozostałe sześć pozwoliło wskazać odmiany, które przetrwały, ale plonowały na dość zróżnicowanym poziomie. Na ich podstawie można wybrać odmiany, które w warunkach późnego siewu plonują stosunkowo najlepiej.

Farmer: Które to są odmiany?

AN: Tak jak już mówiłem, najlepiej aby rolnik przeanalizował wyniki. Jednak to głównie od stopnia mrozoodporności danej odmiany był uzależniony jej dalszy rozwój.

Farmer: Tylko ta cecha jest ważna?

AN: Tak, przede wszystkim.

Farmer: Jak na tle odmian ozimych poradziła sobie pszenica jara wysiana właśnie w połowie listopada tzw. przewódka?

AN: Ryzyko wymarzania jest znaczne wyższe w wypadku odmian pszenicy jarej. Podejmując decyzję o wysiewie, trzeba sobie z tego zdawać sprawę.

Owszem, w warunkach "normalnej" zimy odmiany pszenicy jarej wysiane w terminie opóźnionym również mogą dać dobre plony. Można też wskazać odmiany, które plonowały na poziomie zbliżonym do najlepszych odmian pszenicy ozimej. Natomiast jeśli była niska temperatura i brak okrywy śnieżnej, to forma jara radziła sobie gorzej od ozimej.

Farmer: Ostatnio coraz częściej pogoda zaskakuje rolników, ale mamy też cykle, które się powtarzają przeważnie co roku, np. długa sucha jesień lub wiosenna susza. Czy COBORU prowadzi badania w tym zakresie?

AN: Niestety, nie mogę się podeprzeć wynikami badań w tym kierunku, bo takich nie prowadzimy. Owszem, zdajemy sobie sprawę, że te zagadnienia są bardzo ważne i oczekiwania praktyki w tym względzie, aby wskazać odmiany, które są odporne na suszę, też są wielkie. Ale na razie też nie planujemy ich wprowadzić. Obecnie jesteśmy skazani na to, co nam przyniesie pogoda, bo doświadczenia są prowadzone w warunkach polowych. Po prostu możemy oceniać reakcję odmian w konkretnym roku. Jeżeli była tam susza jesienna, to na podstawie wyników tego roku możemy sprawdzić, jakie odmiany najlepiej się sprawdziły.

Ale to jest trochę wnioskowanie pośrednie - generalnie jest to trudny temat do rozwikłania.

Farmer: Na jakie cechy zwracają uwagę hodowcy?

AN: Jeśli chodzi o hodowlę, to selekcja prowadzona jest w takich warunkach, jakie są. Jeśli większość firm hodowlanych zlokalizowana jest na zachodzie Polski, gdzie te susze częściej bądź rzadziej się pojawiają, to na pewno też odmiany wyhodowane w tych warunkach są lepiej przystosowane do tej suszy i z reguły te odmiany sobie lepiej radzą.

Miejsce wyhodowania danej odmiany też ma znaczenie. Odmiany krajowe wydają się bardziej przystosowane do naszych, krajowych warunków. Dotyczy to np. zimotrwałości, co potwierdziła zima 2012, czy innych cech w wypadku zbóż.

Farmer: Mam takie wrażenie, że jeśli chodzi o wybór miedzy odmianą populacyjną a mieszańcową, oczywiście jak jest to możliwe, coraz częściej wygrywa ta druga, a przynajmniej zyskuje w oczach rolników?

AN: Odmiany mieszańcowe zarejestrowane w Polsce występują tylko w życie ozimym. Na rynku dostępne są już od wielu lat i w rynku nasiennym mają około 1/3 udziału. Natomiast widać, że w badaniach przed zarejestrowaniem zdecydowanie zyskują na znaczeniu odmiany mieszańcowe. Wydaje się, że zarówno w Krajowym Rejestrze, jak i później w uprawie, te odmiany mieszańcowe będą nadal cieszyć się rosnącym zainteresowaniem. Mają one wyższy potencjał plonowania, można też zauważyć postęp hodowlany w wypadku odporności na choroby, czy na wyleganie.

Jeśli chodzi o jęczmień ozimy to odmiany, które obecnie uprawiane są w naszym kraju, pochodzą ze wspólnotowego katalogu. Nie ma na razie zarejestrowanych w Polsce odmian jęczmienia mieszańcowego. Trudno powiedzieć, jaką wartość one przedstawiają, bo firma, która oferuje te odmiany, sprzedaje je razem z technologią nawożenia i ochrony, i pewnie w tych warunkach pozwalają one uzyskać wysoki plon. Natomiast w doświadczeniach prowadzonych przez COBORU te odmiany nie są obecne. Myślę, że to kwestia czasu, kiedy również będziemy mogli je przebadać - przedstawić własne wyniki w porównaniu do odmian populacyjnych.

Farmer: Czy to znaczy, że odmiany mieszańcowe mają wyższe wymagania odnośnie technologii, bo inaczej nie byłyby z nią sprzedawane, czy polecane?

AN: Tak. Przede wszystkim wyższe nawożenie azotowe, co jest związane z wyższym potencjałem plonowania.

Ważna jest też odpowiednia ilość wysiewu, ale mimo wszystko chodzi o wysokie nawożenie i pełną ochronę.

Farmer: Czy można powiedzieć, że odmiany ze wspólnotowego katalogu wymagają większych nakładów technologicznych ze strony rolnika?

AN: Nie. Odmiany mieszańcowe to propozycja dla gospodarstw, które chcą ponosić wyższe nakłady. W zamian są wyższe plony, ale w wypadku wielu gospodarstw nietowarowych na pewno odmiany populacyjne sprawdzają się lepiej. Bezpośredniego przełożenia, myśląc w ten sposób jak Pani powiedziała, nie ma. Jest wiele odmian, które z różnych względów najpierw wchodzą na nasz rynek nie z krajowego rejestru, tylko CCA. To jest decyzja firmy, czasami jest to szybsza droga wejścia na nasz rynek. Pytanie, czy dobry marketing wystarczy do sprzedaży odmian, omijając trzyletnie badania rejestrowe.

Trzeba pamiętać, że odmiana na rynku nie funkcjonuje długi czas, przeważnie jest to kilka lat, dodatkowo rolnicy poszukują nowości i może dlatego hodowcy decydują się na tę krótszą drogę. Odmiany z CCA spełniają te kryterium.

Farmer: Dziękuję za rozmowę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

MULTIMEDIA

×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.141.69
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!