Farmer: Czy priorytetem przy wyborze odmiany zbóż ozimych, nieważne jakiego gatunku, powinny być Listy Odmian Zalecanych tworzone z myślą o danym regionie?

Andrzej Najewski: Na pewno Listy Odmian Zalecanych są ważnym elementem wyboru odmiany. Są one tworzone na podstawie doświadczeń Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego i Rolniczego i dopasowane właśnie do warunków klimatycznych i glebowych województwa. Trzeba wiedzieć, że o wpisaniu na listę odmiany decydują eksperci znający specyfikę danego regionu, dobrze rozeznani w tematyce.

Ich decyzje podejmowane są w sposób bardzo przejrzysty. Trzeba im wierzyć.

Farmer: Ale przecież nie zawsze można kupić odmianę, którą chcemy, np. z powodu jej niedostępności na rynku.

AN: Owszem. Wiele odmian, mimo że wpisane zostały do Krajowego Rejestru, nie jest dostępnych dla rolników.

Najczęściej dotyczy to odmian najnowszych, które niedawno zostały zarejestrowane.

Dzieje się tak często z powodu małej liczby plantacji nasiennych tych odmian lub trudnych warunków pogodowych, które te plantacje zdziesiątkowały i nie zebrano z nich nasion.

LOZ są jednym z wielu elementów, które należy brać pod uwagę przy wyborze odmiany. Podstawową cechą jest dostępność nasion, ale też i kierunek użytkowania, a także założenia uprawy, np. plenność. Polecam też rolnikom przeanalizować osobiście wyniki doświadczeń PDOiR. W ten sposób można wybrać odmianę, która najbardziej będzie spełniała oczekiwania konkretnego gospodarstwa i pokładane w niej nadzieje. Plenność pozostaje jednak najważniejszym kryterium wyboru odmiany, natomiast przy uprawie odmian jakościowych należy również uwzględniać wymagania i potrzeby przemysłu słodowniczego czy młynarskiego.

Farmer: Jaka jest praktyka - czy rolników kusi jednak dobry marketing firmy i nie zwracają już tak bardzo uwagi na wyniki LOZ i PDOiR?

AN: Jeśli chodzi o udział odmian ze Wspólnotowego Katalogu, jest on różny w poszczególnych gatunkach. Na pewno duży udział odmian z CCA występuje w przypadku jęczmienia jarego, ale wydaje się, że to dotyczy głównie odmian browarnych. Browary w umowach kontraktacyjnych zastrzegają, które odmiany przyjmą i często właśnie są to odmiany zagraniczne. W wypadku pszenżyta mamy wyraźną dominację odmian krajowych.