Opóźnienia w wykonaniu pierwszego zabiegu fungicydowego mszczą się głównie teraz. Długo nie zwalczane choroby zbóż, w łanach rozwijały się powoli i podstępnie. Czas ten także pozwolił na namnożenie się poważnych źródeł infekcji. Po ociepleniu choroby dynamicznie się rozwijały.

Większość rolników jest po wykonaniu zabiegu T2, który z założenia ma nie dopuścić do zainfekowania liścia flagowego oraz podflagowego. W gospodarstwach uprawiających zboża mniej intensywnie często jest to zabieg ostatni.

Niestety na wielu plantacjach notuje się wysoką presję chorób, na niektórych mocno jest już zainfekowany liść flagowy. Rolnicy informują o lokalnych dużych problemach w łanach pszenicy ozimej głownie z brunatną plamistością (DTR), septoriozami i rdzą żółtą (chłodna wiosna sprzyjała jej rozwojowi).

W zależności od wczesności odmian i regionu pszenica wchodzi w fazę kłoszenia (centrum Polski). Czas zatem pomyśleć o zabiegu T3, który utrzyma dobry status zdrowotny roślin osiągnięty wcześniej wykonanymi opryskami. Kłoszenie to odpowiedni termin do jego wykonania, co w skali BBCH zawiera się w przedziale 51-59.

Zabieg T3 ma za zadanie wspomóc działanie zabiegu T2 i dodatkowo ochronić górne najbardziej produktywne liście zbóż przed presją patogenów, ale przede wszystkim ma zminimalizować ryzyko wystąpienia chorób na kłosie w tym ochronić go przed fuzariozą. 

Warto monitorować także szkodniki w łanie. W pszenicy jest już sporo larw skrzypionek, są mszyce oraz wciornastki.

Podobał się artykuł? Podziel się!