Wiele wskazuje na to, że tegoroczne plony będą dobre. Oczywiście wszystko jeszcze może się zdarzyć, ale przewidywane są zbiory rekordowe, podobne do ubiegłorocznych - 28 mln t zbóż.

Urodzaj mają też nasi sąsiedzi i inni członkowie UE. W sezonie 2013-2014 w UE wyprodukowano 300 mln t zbóż (w 2012 r. - 273 mln t). W tym roku będzie podobnie: francuska firma analityczna Strategie Grains w swoim majowym raporcie skorygowała w górę prognozę zbiorów zbóż w UE w sezonie 2014/15 z poprzednich 297,9 mln t do 298,8 mln t. To trochę ponad 1 mln t mniej niż zebrano w UE sezon wcześniej.

Według prognoz KE, zbiory pszenicy miękkiej w Unii (z wyłączeniem durum) wyniosą 135,9 mln t w porównaniu do 134,3 mln t w poprzednim sezonie handlowym. Unijny eksport pszenicy w nadchodzącym sezonie jest prognozowany na 22 mln t (27 mln t w ubiegłym roku).

Zboża obrodziły także u naszych wschodnich sąsiadów i na świecie.

Czy czeka nas powtórka z ubiegłego roku, kiedy to zwłaszcza w czasie żniw oferowano tak niskie ceny, że wywoływały one protesty rolników?

CZAS ŻNIW - CZAS WYSYPU

Zbiory w ubiegłym roku były rekordowo dobre. Ale dochód rolników - mniejszy.

Według danych GUS, powierzchnia uprawy zbóż ogółem w 2013 r. wynosiła 7,5 mln ha i była nieco niższa od powierzchni obsianej w poprzednim roku. Plony zbóż ogółem w Polsce oszacowano średnio w 2013 r. na 38 kwintali z ha i był to większy plon niż w 2012 r. Zbiory zbóż wyniosły w 2013 r. 28,4 mln t. Efekt? Niezadowolenie rolników i tłumaczenie ministra Kalemby, że rok wcześniej, ze względu na różnego rodzaju anomalie pogodowe: susze, zbiory, szczególnie w USA, Australii i Rosji, były niższe, co doprowadziło do rekordowo wysokich cen zbóż i rzepaku w Polsce. Teraz jest gorzej, bo jest lepiej - tłumaczył minister w czasie ubiegłorocznych żniw: cena pszenicy konsumpcyjnej w UE była niższa o 25 proc., a paszowej o 20 proc. niż przed rokiem. W Polsce ceny pszenicy konsumpcyjnej obniżyły się o ok. 14 proc., natomiast żyta spadły o połowę. To w czasie żniw. Potem było już coraz lepiej, choć i tak gorzej niż przed rokiem…