Jakość kukurydzy w tym sezonie jest bardzo słaba. Nie rokuje ona wysokich zbiorów zarówno kiszonkowych, jak i ziarnowych. Rośliny są niskie i niewyrównane.

- Zbiór kukurydzy z przeznaczenie na kiszonkę jest obecnie na półmetku. Rolnicy nie powinni czekać, bo 80 proc. plantacji jest już sucha – mówi w rozmowie z portalem farmer.pl Eugeniusz Piątek, dyrektor Polskiego Związku Producentów Kukurydzy.

Zaznacza on, że rośliny mają już często zbyt wysoką zawartość suchej masy (40 proc.) i stąd może być problem z ich zakiszeniem. W takiej sytuacji przy zakiszaniu trzeba będzie użyć np. serwatki.

Kiszonka słabo ubita podatna jest na wtórną fermentację z chwilą rozpoczęcia jej pobierania. Powietrze wnika w głąb stosu kiszonkowego do 50 cm, a czasami nawet do 100 cm.

- Problemem jest bardzo słaby udział kolby, który w tym roku wynosi 35-40 proc., a powinien być dużo wyższy i stanowić 50 proc. – dodaje.