Przewidywania rolników co do ceny pszenicy na poziomie 500-550 zł/t, stają się całkiem realne.Kazachstan ogłosił, że przewiduje spadek eksportu zbóż o 20 proc. Ministerstwo Rolnictwa tego kraju prognozuje, że eksport zbóż oraz mąki wyniesie 6,5 mln ton wobec 8,3 mln ton w roku poprzednim. Tegoroczne zbiory wyniosą pomiędzy 14,5 mln a 15,5 mln ton, wobec 20,8 mln ton rok wcześniej.

Według Rosyjskiego Związku Zbożowego, tegoroczna susza w Rosji jest największą od 130 lat. Zniszczyła ona uprawy zbóż na obszarze 9 mln hektarów co stanowi 20 proc. zasiewów. Odpowiada to powierzchni całej Portugalii. Rządowa prognoza zbiorów sięgająca 97 mln ton została obniżona do 85 mln ton.

Panujące na zachodzie Europy upały odbiją się na wielkości zbiorów pszenicy. Zarówno Francja jak i Niemcy przewidują kilku procentowy spadek. Nie lepiej jest w krajach bałkańskich i na Węgrzech, gdzie tysiące hektarów nie zostanie zebrane na skutek zniszczenia upraw przez silne burze i gradobicia.

Republika Czeska w swej wstępnej prognozie zapowiedziała spadek produkcji zbóż o 5 proc. czyli do około 6,6 mln ton – w tym pszenicy do 4,4 mln ton a jęczmienia 1,7 mln ton. Szacunek ten pochodzi jednak sprzed 10 dni. Bardzo wysokie temperatury panujące w Czechach w minionym tygodniu każą wątpić w realność tych wartości. Rzeczywiste zbiory najprawdopodobniej będą jeszcze mniejsze. Potwierdzeniem tego jest najświeższy raport Czeskiego Instytutu Agrometeorologicznego który ogłosił, że w większości regionów poziom wilgotności gleby jest na granicy więdnięcia roślin.

Można więc przypuszczać, że po ubiegłorocznym cenowym dołku zbożowym, rolnicy na uprawie tych roślin będą mogli znowu dobrze zarobić. Podniesienie cen ziarna paszowego spowoduje natomiast spadek rentowności chowu zwierząt – szczególnie świń i drobiu.

Źródło: farmer.pl