Rolnicy zasieją więcej zbóż jarych, a przede wszystkim pszenicy i jęczmienia, nie tylko ze względów ekonomicznych. Wielu z nich zrezygnowało z uprawy buraków, a decyzję o tym podjęli późną jesienią, gdy było już za późno na siewy ozimin. Część rolników staje także przed pytaniem, czy siać dalej buraki, gdy cukrownia nie zgodziła się na ich odejście, czy nie.  Na pewno znaczną część powierzchni po burakach zajmie kukurydza, ale przecież nie całą. Reszta, przynajmniej w tym roku, trafi pod zboża jare. Później natomiast należy oczekiwać, że sporo miejsca po polach zwolnionych przez buraki zajmie rzepak ozimy. Duży wpływ na to będą miały jednak ceny skupu rzepaku oferowane rolnikom tuż po zbiorach.

Z wyliczeń Wielkopolskiej Izby Rolniczej wynika, że przy uprawie jęczmienia jarego i przy plonie 4 t/ha można było w ubiegłym roku zarobić na czysto prawie 500 zł za hektar. Koszty bezpośrednie wyniosły natomiast ponad 2000 zł/ha, z czego największą część stanowiły koszty pracy ciągnika i nawozów. Na te dwa elementy należy więc zwrócić szczególną uwagę podczas technologii produkcji. Znacznie mniejszy udział miały natomiast koszty usług, zakupu kwalifikowanego materiału siewnego i ochrony chemicznej.

Źródło: "Farmer'"04/2008