Oglądane wczoraj pszenice ozime można uznać za dobre i bardzo dobre. Duży wpływ odegrał termin siewu. Pszenice zasiane w październiku były słabsze od plantacji założonych we wrześniu. Wyraźnie rzadsze były także zasiewy pszenicy, które obsiano niezaprawionym materiałem siewnym. Na roślinach widoczne są pierwsze ślady występowania  mączniaka właściwego i rdzy brunatnej, ale nasilenie tych chorób nie jest jeszcze zbyt duże.

W pszenicach gęstych - nadmiernie rozkrzewionych, należy w opinii prof. W. Grzebisza obniżyć wielkość przewidzianej dawki azotu. Natomiast w tych zasianych w październiku o obniżce nie ma mowy. Dla przyspieszenia rozwoju wiosennego (spóźnionego w tym roku), zaleca on dokarmianie dolistne magnezem i pozostałymi mikroelementami.

Pszenżyto ozime wyraźnie ucierpiało na skutek załamania pogody w marcu. Śnieg wyraźnie zaskoczył rośliny, które były już w trakcie bardzo intensywnej wegetacji. Przykryte śniegiem w sytuacji gdy gleba nie zamarzła, uległy porażeniu pleśnią śniegową. Zasiewy zostały przerzedzone, ale nie na tyle aby można było mówić o klęskowo niskich plonach.

Mimo żółtawej barwy lisci, bardzo dobrze wyszedł z zimy jęczmień ozimy. W szczególnie dobrej kondycji były plantacje założone po 15 września. Jęczmień jest już obecnie w pełni rozkrzewiony i wkrótce zacznie strzelać w źdźbło. w tym momencie zaistnieje potrzeba zastosowania retardanta dla ograniczenia wylegania roślin.