Niedobór zbóż w Europie spowodował masowy wykup polskiego ziarna. Spore partie sprzedawane są teraz na Węgry, Słowację i do Czech – czyli do krajów, które zwykle eksportowały ziarno do Polski. Pszenica konsumpcyjna kosztuje już nawet po 700 złotych za tonę. Jak przekonują analitycy, będzie jeszcze drożej.

Julita Szychowska Federacja Producentów Zbóż: - Wzrost uzależniony jest od tendencji światowych. Obecnie na giełdach w Niemczech czy Węgrzech, ceny na giełdach długoterminowych, kształtowane są na poziomie 850 złotych za tonę. Sądzimy, że podobne ceny będą obowiązywać także i w Polsce. I na tym koniec - twierdzi resort rolnictwa. Bo na rynkach Europejskich są pierwsze oznaki zatrzymania szarżujących cen.

Marian Borek Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi: - Jeżeli spojrzymy na dane handlowe, to co się dzieje w eksporcie z UE, to już są pierwsze symptomy, że tak wysoka cena rzędu 210 – 230 euro za tonę, ona jest nieakceptowana na rynku światowym.

Jednak znacznego spadku wysokich cen nikt nie przewiduje. A to z dwóch powodów. Po pierwsze produkcja zbóż w Europie wciąż jest niewielka w stosunku do potrzeb, a po drugie, tegoroczny popyt na ziarno skutecznie obniży przyszłoroczne zapasy. Dlatego nadchodzący sezon powinien rozpocząć się korzystnymi dla rolników cenami.

Julita Szychowska Federacja Producentów Zbóż: - To będzie kolejny rok producenta, bo z braku zapasów ceny te już na pewno nie spadną do poziomu 350 złotych za tonę, jak miało to miejsce w przeszłości.

Swój udział w kształtowaniu cen w Polsce mają też sami rolnicy. Zdaniem Izby Zbożowo-Paszowej, duzi producenci decydują się na przetrzymanie ziarna w oczekiwaniu na kolejne podwyżki. Sprzedażą zainteresowani są wyłącznie ci, którzy nie mają możliwości przechowania ziarna. 

Źródło: Agrobiznes