Tam gdzie tych opadów deszczu było mniej i jest sucho, kombajny pracują pełną parą, tak aby zdążyć przed niespodziewanymi opadami deszczu, bo w tym roku takich niespodzianek nie brakuje. Dlatego rolnicy śpieszą się jak mogą, chociaż zapowiadana jest na razie dobra pogoda. Nie wszyscy mogą pracować, bo na wielu plantacjach nadal stoi woda. Taka sytuacja występuje zwłaszcza w województwach północno-wschodnich Polski. Potrzeba tam jeszcze więcej słonecznej pogody, aby zarówno gleba, jak i rośliny wyschły.

Jednym wspólnym mianownikiem tych żniw we wszystkich częściach kraju jest jakość zbóż. A ta pozostawia wiele do życzenia. - Sytuacja jest zła. Chciałbym mieć wpływ na pogodę, ale nie leży to w mojej gestii, trzeba się tylko modlić aby taka jak teraz utrzymała się przez dłuższy czas i pozwoliła rolnikom zebrać i tak niestety już średniej jakości ziarno - mówił Marek Sawicki, minister rolnictwa.

Jakość zbóż jest rzeczywiście nie najlepsza. Zboże porasta. Na kłosach widać choroby grzybowe, co może prowadzić do wytworzenia mikotoksyn - toksyny wytwarzane przez niektóre gatunki grzybów. Sprzyjają im bowiem uszkodzenie ziaren, podwyższona wilgotność i temperatura.