PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zboże z Ukrainy zalewa Polskę

Zboże z Ukrainy zalewa Polskę Tegoroczne zbiory w Polsce nie należą do najlepszych. W wielu regionach Polski rolnicy zmagali się najpierw z wymarznięciami, później brakiem opadów, a na końcu z deszczem, który padał akurat w momencie zbiorów; Fot. W. Denisiuk

Autor: Tomasz Parzybut

Dodano: 17-09-2016 08:11

Tagi:

Unia Europejska solidarnie zobowiązała się pomagać Ukrainie, a Polska samotnie wykonuje jej zobowiązania. Tak w skrócie można określić sytuację z importowanym zbożem z Ukrainy, która wyraźnie dyktuje ceny na polskim rynku. Od kilku tygodni rolnicy są stawiani pod ścianą - albo sprzedadzą zboże po niższej stawce, albo zostanie ono kupione z Ukrainy.



Tegoroczne zbiory w Polsce nie należą do najlepszych. W wielu regionach Polski rolnicy zmagali się najpierw z wymarznięciami, później brakiem opadów, a na końcu z deszczem, który padał akurat w momencie zbiorów. Odbiło się to na jakości ziarna. Wykorzystują to spekulanci, którzy żerują na trudnej sytuacji producentów. Część rolników zmuszona jest sprzedawać wilgotne zboże, bo nie mają suszarni. Handlarze na masową skalę importują zboże z Ukrainy, gdzie zbiory utrzymały się na poziomie 60 mln ton zbóż. Dla porównania: Polska w tym roku wyprodukuje tylko 28 mln t zbóż. Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych szacuje, że co najmniej połowa ukraińskich zbiorów przeznaczona będzie na eksport. - Jestem przekonany, że do Polski trafiają ogromne ilości zbiorów. Zwróciliśmy się do Prezesa Rady Ministrów i Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, informując o problemie i prosząc o wnikliwą ocenę jakości wpływającego do Polski zboża przez odpowiednie służby do tego powołane oraz kontrolę, czy zachowany jest wpływ właściwej ilości zbóż - mówi Wiktor Szmulewicz.

CZY PROBLEM FAKTYCZNIE ISTNIEJE?

Tylko w zeszłym tygodniu otrzymaliśmy od rolników kilkanaście sygnałów, które dotarły do nas z różnych rejonów naszego kraju. - Pod elewator w centralnej Polsce podjechało kilkanaście tirów na lubelskich rejestracjach. Kiedy spytałem, skąd mają zboże, usłyszałem, że z przeładunku. Zboże ponoć jest z Ukrainy, ale dojechało do Lublina ze Słowacji. Później dowiedziałem się, że cena za mój ładunek została zrównana z ukraińską stawką - relacjonuje rolnik z okolic Płońska. Podobna sytuacja miała miejsce w okolicach Łobza w województwie zachodniopomorskim. - Jedna z niemieckich firm przetwórczych bez ogródek poinformowała nas, że zakupiła ukraińskie zboże. Dali nam wybór: albo sprzedajemy zboże po cenach o 30 proc. niższych, niż było to wcześniej ustalone, albo możemy sobie zrobić z nim, co chcemy - kończy relację nasz rozmówca. Jednak najtrudniejsza sytuacja jest na Lubelszczyźnie. Elewatory są przepełnione, a ceny w skupie w stosunku do innych województw są zaniżane średnio o 30-50 zł za tonę.

Ceny zbóż w Europie są określane przez stawki na giełdzie MATIF. Dotychczas jeśli były jakieś różnice w stosunku do stawek w Polsce, to niewielkie. - Dziś sięgają 30, ale nie złotych, tylko… procent - żali się Adam Szczech z Prudnika. Inny rolnik dodaje: - Polskie ceny nawiązują bardziej do tych z rejonu państw Morza Czarnego, a z MATIFEM mają coraz mniej wspólnego. Podam przykłady: za tonę rzepaku na Ukrainie płaci się 1100 zł, a na MATIFIE ta cena wynosi 1600 zł. Za tę samą ilość pszenicy na Ukrainie płaci się 400-450 zł, a na MATIFIE jest ona wyższa o 200-300 zł. - Wyższe ceny za zboże na całej Lubelszczyźnie to fikcja - denerwuje się Wiesław Gryn z Rogowa koło Zamościa.

25 kwietnia 2014 r. weszło w życie rozporządzenie Komisji Europejskiej obniżające cło na szereg towarów z Ukrainy. Według niego do Unii Europejskiej może trafić 1,6 mln t bezcłowego zboża. Już 2 lata temu rolnicy alarmowali Ministerstwo Rolnictwa, że Polskę zalewa tańszy surowiec z Ukrainy i wyraźnie zaniża ich stawki. Ponadto bezcłowe zboże trafia głównie do Polski i państw sąsiadujących z Ukrainą. Import do Niemiec nie jest opłacalny, bo koszty transportu wynoszą od 150 do 200 zł za tonę. - Zakładam, że do Polski trafia nie 1,5 mln t zboża, ale 4, a może nawet 5 mln t - twierdzi Julian Sierpiński, prezes Zachodniopomorskiej Izby Rolnej. Według naszych rozmówców zboże trafia do nas z krajów sąsiadujących z Ukrainą, takich jak: Czechy, Słowacja czy Węgry. Zbiory trafiają głównie do baz przeładunkowych. - W naszym regionie jest ich kilkanaście. Jedna z największych znajduje się w Żydowskiej Woli koło Kielc, kolejne - w Brodach koło Szczebrzeszyna, gdzie są dwie bazy przeładunkowe. Ukraińskie zboże trafia również do Zamościa, Bortaczyc i do Hrubieszowa - mówi Wiesław Gryn.

Na sygnały rolników zareagował minister rolnictwa. 12 czerwca zwrócił się do instytucji monitorujących import ziarna zbóż o wzmocnienie, zgodnie z obowiązującymi w UE wymogami, kontroli przywożonego ziarna ze szczególnym uwzględnieniem zwiększonego importu z rynku ukraińskiego - informuje nas biuro prasowe Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. - Problem w tym, że sam monitoring to za mało. Podejrzewam też, że trudno będzie wychwycić importowane zboże, które będzie przewożone z Czech czy Słowacji. Jedno mówią, drugie robią - uważa Wiesław Gryn. - Ostatnio na spotkaniu z rolnikami, zorganizowanym przez MRiRW, dowiedzieliśmy się, że wagony zbóż, które przyjeżdżają do nas z Ukrainy, jadą... do Hiszpanii. To chyba coś nie tak. Brakuje osoby, która by udowodniła, że problem istnieje. Wiele lat temu Zagórny i Lepper wysypywali zboże z wagonów i udowadniali, że zboże skądś do nas przychodziło - przypomina nasz rozmówca.

Z prośbą o informację dotyczącą importu zwróciliśmy się do analityków z banku BPŻ BNP Paribas. Z danych przekazanych przez ekspertów jasno wynika, że tylko w ciągu 5 pierwszych miesięcy tego roku podwoił się import ukraińskiej pszenicy do Polski (z 430 do 872 tys. t). Podobnie zresztą jak i z Czech (z 66 do 120 tys. t). Trzeba jednak przyznać, że nie są to tak duże wzrosty, o jakich mówią rolnicy.

CZY REALNE JEST ROZWIĄZANIE PROBLEMU Z UKRAIŃSKIM ZBOŻEM?

Dla chcącego nic trudnego - mówią niemal zgodnie nasi rozmówcy. - Kiedy mówimy o tym problemie, od razu przypomina mi się rok 2000, kiedy jeszcze nie byliśmy w Unii. Wówczas do przygranicznych województw sprowadzane było tanie zboże z Niemiec. Ówczesny wojewoda zachodniopomorski uruchomił wszystkie możliwe środki, by uniemożliwić ten proces. Odpowiednie służby bardzo wnikliwie sprawdzały poziom zagazowania zbóż oraz ich skład. To im zawdzięczamy fakt, że wówczas nie zalało nas niemieckie zboże - przypomina Juliusz Sierpiński. - Trzeba walczyć w Brukseli o to, aby kontyngent był równo dzielony na wszystkie kraje, a nie tylko trafiał do Polski - proponuje Wiesław Gryn.

 

Artykuł pochodzi z wydania 9/2016 miesięcznika Farmer

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (58)

  • small farmer 2016-09-28 07:43:05
    @chłopku z dwoma morgami, na Ukrainie taniej , raz koszty pracy , stosowanie dawno w Polsce niedozwolonych jak kukurydzy tanich herbicydów Atrazyny i Simazyny, a przede wszystkim bardzo niska wartość hrywny względem złotego. Gdyby wprowadzono w Polsce uczciwą kontrolę to ani jedna tona tego szajsu ukraińskiego nie dostałaby się do Polski. Chińczycy potrafili odmowić zakupu na Ukrainie kukurydzy , jęczmienia i soi ze względu na chorobotwórcze patogeny i nicienie.
  • ja 2016-09-25 14:13:17
    "I nową przypowieść Polak sobie kupi - że przed szkodą i po szkodzie GŁUPI!."
  • jozef 2016-09-22 20:14:25
    taniej produkują bo średnia pensja na ukrainie to 500 zl/mis/przy polskich cenach/.-chłopa na polu, robotnika w fabryce nawozów ,pracownika w rafineri ropy itd.-stąd niższe ceny produktu finalnego.Tylko kto w Polsce zechce robić za 500 zl.Kazdy kraj broni swojej produkcji i rynku zbytu
  • chłopek 2 morgi 2016-09-21 09:08:50
    Na Ukrainie produkują taniej niż w Najjaśniejszej. Bez dopłat unijnych?
    Nasi głupochłopi zdziwieni?
  • Polak 2016-09-20 14:54:17
    Jarek zamiast oddawać na Cb glosy to wolę sie wybrać lepperowi świeczkę zawiesić , 0 pamieci o rolnikach polskich wsiach !!! .

    Produkcja zbóż wyglada troszeczkę inaczej używają środków ktore nie są zarejestrowane w polsce lub były ale je wycofano .
    Kukurydze tez sieją modyfikowaną w polsce nie wolno
    Żadnych norm jakosciowych aa i te czarnobyl ktory 18 letnia mlodziez nie zdaje sobie sprawy ze oni tez to odczują w pozniejszym czasie !!!

    Moze kogoś to smieszy ale świadczy ze jeszcze nie dorosł


    Opamietajcie się w rzadzie bo wybory co dzien to blizej !!!
  • gg 2016-09-20 11:55:47
    a niech przywożą ale jak kupie ropę albo środki z Ukrainy to mnie ścigają nie mówiąc już o fajkach... co za zryty kraj. nie jestem patriotą jak przyjdzie rusek to mu oddam bez wlki moje 10ha. niech kaczor walczy
  • Rolnik 2016-09-20 11:06:14
    Ja mam tylko 3 pytania. Czy tam za darmo to zboże produkują, że jest tańsze niż u nas? Czy coś nie tak jest z tym zbożem? Czy transport tego zboża do nas nic nie kosztuje? Bo bez nawozu i oprysku to nie bata żeby coś urosło, a to za darmo nie jest.
  • rol-mz 2016-09-20 10:49:30
    Oj, a ci nasi to strasznie są zasmuceni faktem, że muszą płacić 300 pln za tonę a naszym po pińcet z hakiem, fatalnie...
    Powinno się kupować ile wlezie tego zboża z Ukrainy, tyle że całość pakować w wory i wywozić jako pomoc humanitarną, wywiązując się tym samym ze zobowiązań i wobec Ukrainy i wobec Afryki, której jako nie-kolonizatorzy i tak nic nie jesteśmy winni. A krajowe zapotrzebowanie zaopatrywać krajową produkcją.
  • uu 2016-09-20 10:33:26
    ale jaja, co oni wyprawiają? coś mi się wydaje że to sprawa pisiorków bo tak bardzo kochają tę ukrainę! ludzie obudźcie się póki czas. Gdzie ta dobra zmiana? dymają nas jak się tylko da
  • Rolnik z Kujaw 2016-09-20 10:11:19
    Im więcej Prezydent Polski będzie wspierał Ukraińskich oligarchów np. Poroszenkie który ma 600 000 ha to ja się pytam kogo i komu pomagamy, przecież nie ukraińskim obywatelom tylko takim samym oszustom jak u nas Boruch Hemirol Stokłosa i wielu podobnych co na narodzie się dorobili Rajfajzen O Siatkowski i jeszcze parę takich na polskim rynku Agro log to oni robią biznesy czy ktoś wreszcie zabierze się za tych oszustów gdzie są użędy skarbowe gdzie są CBA i inne instytucje sprawdzające tych wichłaczy co nawozy w polskich workach sprzedają wschodnie a jak zwykły obywatel zapomnie rozliczyć się z 5 złoty w skarbówce to Sąd Co wy na to
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.133.152
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!