Opady deszczu, które już przez kilka dni występują na terenie całego kraju, dają się we znaki rolnikom. Gdyby przyszły parę tygodni wcześniej, wówczas poprawiłyby znacznie kondycję roślin, a tak teraz mogą już tylko pogorszyć jakość zbiorów zbóż ozimych i rzepaku. Inaczej jest ze zbożami jarymi, w tych uprawach jeszcze deszcz może okazać się zbawienny.

- Istotne opady deszczu były oczekiwane po długotrwałej suszy, zwłaszcza w Wielkopolsce. Niestety spadły one za późno i nie pomogą już ani rzepakowi, ani jęczmieniowi ozimemu i innym zbożom ozimym. W niektórych regionach opady były znaczne, a przewiduje się ich kontynuację do środy-czwartku tego tygodnia. Są pola, które uległy, bądź ulegną podtopieniu, co przyczyni się do opóźnienia zbioru - mówi prof. Woźnica. W jego ocenie, każdy czynnik, zwłaszcza pogoda, na którą nie mamy wpływu, przyczynia się do istotnych strat ilościowych i jakościowych plonu.

Z drugiej strony obecne opady deszczu mogą poprawić niekorzystną sytuację w zbożach jarych, kukurydzy i roślinach okopowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!