Marek Sawicki chce zaradzić złej sytuacji na rynku zbóż. Czy jest to możliwe? Sytuacja jest patowa, ceny zbóż osiągnęły wręcz dno.

Trudny stan na rynku zbóż może rozładować propozycja Krajowej Federacji Producentów Zboża, która uważa, że ziarno słabej jakości można przeznaczać na cele energetyczne.

W sierpniu jedna z grup energetycznych przeprowadziła pierwsze testy. Wyniki spalania zbóż słabej jakości są bardzo zadawalające. Prowadzone są rozmowy z elektrociepłowniami i przedstawicielami branży energetycznej. Rolnicy, bowiem za tonę ziarna mogliby otrzymać około 380 zł, obecnie w skupie wynoszą one nawet 200 zł/t.

Aby rolnicy uzyskali taką możliwość, potrzebny jest jednak certyfikat wydawany przez Urząd Regulacji Energetyki. Minister zobowiązał się jak najszybciej tę sprawę rozwiązać i liczy na to, że uda się sprzedawać niskiej jakości ziarno zakładom energetycznym już w tym roku. – Dzisiaj zostałem zaskoczony, że oprócz definicji biomasy, jaka jest zawarta w ustawie, potrzebne są dodatkowe decyzje Urzędu Regulacji Energetyki, dlatego o nie jak najszybciej się postaram – powiedział Sawicki.

Sawicki podkreślił, że oprócz działań z którymi już wystąpił do Komisji Europejskiej, aby poprawić sytuację na rynku takimi jak: przyspieszenie terminu interwencji czy uruchomienie kontyngentu wywozowego dla państw Europy Środkowej, ważne są te postulowane podczas spotkania przez przedstawicieli branży. Istotna jest konieczność przyspieszenia działań w zakresie produkcji biopaliw, w zakresie zużycia zboża na cele biopaliwowe, a więc produkcję bioetanolu i na cele wyżej wymienione – energetyczne.

Minister patrząc na duże rynki we Francji, Hiszpanii czy we Włoszech, gdzie cena pszenicy konsumpcyjnej nie spadła poniżej 120 euro za tonę, mówił że jest szansa, że dobrej jakości zboże będzie potrzebne i będzie na nie zapotrzebowanie. – Mam nadzieję , że cena zboża na przełomie roku 2009/2010 wzrośnie od kilkunastu do 30 proc. – zaznaczał Sawicki.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!