Maciej Pietraszuk, prowadzący 1200-hektarowe gospodarstwo na Podlasiu mówi, że był gotów sprzedać ziarno po 850 zł za tonę. Ale ceny wzrosły i w tej chwili ma oferty na 850 zł. Na razie jednak planuje wstrzymać się z jego zbyciem. - W tym roku dopłaty przyszły wcześnie, już na początku roku. Dało to zastrzyk finansowy, tak że na razie nie mamy potrzeby sprzedawania ziarna. Będziemy je trzymać jeszcze długo – mówi właściciel gospodarstwa.

Ubiegłoroczne plony kukurydzy Pietraszuk uważa za niezbyt wysokie. Suchego ziarna zebrał około 7 ton z hektara przy dość wysokich nakładach. Teraz w silosach znajduje się około 3000 ton ziarna. Część została sprzedana „na pniu” jesienią, aby pokryć bieżące koszty. Podobał się artykuł? Podziel się!