Jego zdaniem, największą barierą rozwoju dla przemysłu młynarskiego jest zmienność cen surowców. - Tak duże zmiany ani w jedną ani w drugą stronę nie są korzystne. Oczekiwania rynku są zawsze zgodne z tym, co się dzieje dzisiaj, natomiast każda firma ma swoje zapasy, zarówno surowca, jak i wyrobów gotowych i zawsze pojawia się problem rozbieżności ceny i kosztów produkcji do oczekiwań rynku. Stabilna cena surowca pozwala w łatwiejszy sposób kontrolować zarządzanie ceną wyrobów gotowych - tłumaczy Rafał Stawiarz.


- Jeśli chodzi o zmienność cen, to w zależności od możliwości firmy, istnieją dwie strategie. Można budować wysokie zapasy surowca, co wiąże się z ryzykiem lub bazować na skupie spotowym - dodaje.

Podkreśla, że na rynku detalicznym, czyli rynku mąki paczkowanej, Polskie Młyny SA zajmują pierwsze miejsce na liście największych marek. W Polsce Centralnej firma jest liderem, ponad markami prywatnymi sieci handlowych. W kanale tradycyjnym, czyli mniejszych sklepów, pozycja spółki jest również bardzo silna. W sektorze mąki piekarniczej, Polskie Młyny SA są natomiast jedną z wiodących firm.

Jak mówi prezes spółki, firma podchodzi do klienta indywidualnie, jest elastyczna i może przygotować każdy rodzaj mąki, także specjalistyczne. - Specjalne życzenia co do mąk mają przede wszystkim więksi producenci, np. producenci ciastek oczekują odpowiednich parametrów mąki, podobnie jak zagraniczni odbiorcy. Odpowiadamy na potrzeby rynku, oferując mąki nietypowe - podkreśla Rafał Stawiarz.

Jak ocenia, mniejsi producenci działają na lokalnym rynku, w sektorze mąki piekarniczej. Tutaj, w relacjach B2B istotne są: koszty transportu, czujność na zmiany w najbliższym otoczeniu biznesowym i umiejętność dopasowania się.

Podobał się artykuł? Podziel się!