- Obecnie można stwierdzić iż zbiory zbóż w kraju dobiegają końcowi. Jednak największym problemem związanym z tegorocznymi zbiorami są regionalnie skrajne warunki pogodowe, które utrudniają terminowe zakończenie zbiorów - mówi portalowi farmer.pl Joanna Tomaszewska, dyrektor biura Krajowej Federacji Producentów Zbóż. Największy problem jest w województwie małopolskim i śląskim.

Co z plonami? Okazuje się, że są dobre. - Gospodarstwa, które zakończyły żniwa potwierdzają wyższe plony w stosunku do roku poprzedniego. Charakteryzują się one obniżoną zawartością białka zarówno dla pszenicy, pszenżyta, żyta, a nawet jęczmienia - dodaje Tomaszewska.

Ta niższa zawartość białka automatycznie przekłada się na kwalifikację ziarna, dlatego w ty roku mamy mniejszą ilość pszenicy konsumpcyjnej.

- Za to zauważalna jest niższa zawartość mikotoksyn w ziarnie - zauważa.

Główny Urząd Statystyczny pod koniec lipca podał wstępne wyniki plonowania zbóż i na podstawie okresu wegetacji ocenił je tez wyżej niż w roku ubiegłym. Szacowano wówczas, że plony zbóż podstawowych z mieszankami zbożowymi wyniosły 36-37,6 dt/ha, tj. w porównaniu do średniej z lat 2006-2010 więcej o 4,6 - 6,2 dt/ha (o 14,6- 19,7 proc.).