- Generalnie pszenica w tym roku jest zdrowa. Występuje tylko lekkie porażenie żółtą karłowatością – chorobą wirusową jęczmienia, ale która pojawia się też w pszenicy. Nie jest ona jednak znacząca dla plonu – mówi w rozmowie z portalem farmer.pl Wiesław Gryn, rolnik gospodarujący w gminie Grabowiec na Zamojszczyźnie, uprawiający ponad 300 ha pszenicy.

Choroba ta jest uważana za najgroźniejszą wirozę zbóż występującą na całym świecie. Zagraża ona wszystkim gatunkom, ale szczególnie groźna jest dla jęczmienia. Występuje u nas coraz częściej w pszenicy ozimej.

Jej objawy to zahamowanie wzrostu liści i przebarwienia. Są one różne w zależności od gatunku rośliny gospodarza. Liście pszenicy przebarwiają się na czerwono-pomarańczowy kolor, ale już jęczmienia na intensywny – żółty. Jak podają naukowcy Instytutu Ochrony Roślin PIB, najpierw pojawiają się one na wierzchołku liścia i przechodzą na całość. Liście stają się kruche i sztywne.

Wirozy są zwłaszcza niebezpieczne dla zbóż ozimych w warunkach długiej i ciepłej jesieni, a takie w ostatnim czasie są u nas normą. Nie ma niestety możliwości bezpośredniego ich zwalczania. Ochrona upraw polega głównie na monitorowaniu wystąpienia wektorów choroby, a więc mszyc (szkodniki przenoszące wirusa) i stosowaniu insektycydów na nie, głównie z grupy pyretroidów. Dodatkowo można wysiewać zboża w opóźnionych terminach.

Podobał się artykuł? Podziel się!