Jak wyliczyli naukowcy z SGGW, na przestrzeni ostatnich 40 lat potencjał plonowania zbóż w Polsce wzrastał średniorocznie o ponad 100 kg.

KWS Lochow pokusił się o określenie tego parametru odnośnie żyta ozimego.

Z wyliczeń firmy wynika, że w I dekadzie XXI wieku wprowadzane do uprawy nowe odmiany populacyjne powodowały wzrost plonowania tego zboża o ok. 0,6 dt/ha rocznie. Natomiast w obrębie odmian mieszańcowych aż 9,6 dt/ha rok. Potwierdzają to wyniki rejestracyjnych i porejestracyjnych doświadczeń prowadzonych pod nadzorem COBORU.

Analizując je, można nawet pokusić się o tezę, że najnowsze, mieszańcowe odmiany żyta, nie ustępują plennością pozostałym gatunkom ozimym.

Konfrontując wymagania tego gatunku z warunkami klimatycznymi i glebowymi, jakie występują w Polsce, logiczna wydaje się potrzeba rozszerzenia obszaru jego uprawy. Zyskalibyśmy dużo większą gwarancję stabilizacji zbiorów zbóż w kraju.

Żyto, w porównaniu z innymi zbożami ozimymi, jest najbardziej odporne na niską temperaturę i wytrzymuje mrozy do -35oC, nawet przy niewielkiej pokrywie śnieżnej. Gleby lekkie i bardzo lekkie stanowią w Polsce ponad 60 proc. gleb uprawnych. Uzyskanie na nich wysokich plonów gatunków o większych wymaganiach możliwe jest tylko w latach o sprzyjającym rozkładzie opadów i przy wysokich nakładach na środki produkcji.

Tymczasem żyto zadowala się 220 mm opadów w ciągu całego okresu wegetacji, podczas gdy np. dla pszenżyta niezbędne jest min. 360 mm. Niskie wymagania wodne żyto zawdzięcza niskiemu współczynnikowi transpiracji - ilość odparowywanej przez rośliny wody, potrzebnej do wyprodukowania kg ich suchej masy, jak również wyraźnie lepiej rozwiniętemu i głębiej sięgającemu systemowi korzeniowemu. Jego korzenie zarodkowe mogą docierać nawet do 2,5 m w głąb gleby. Jest to szczególnie ważne w okresie strzelania w źdźbło i kłoszenia, kiedy żyto potrzebuje najwięcej wody. Gatunek ten charakteryzuje się też dużą zdolnością pobierania z gleby trudno dostępnych składników pokarmowych, a także tolerancją w stosunku do odczynu gleby. Może być uprawiane na glebach o pH od 5,0. Jest to jednak wartość graniczna, oznaczająca, że rośliny przeżyją, ale o satysfakcjonującym plonie nie można nawet pomarzyć.