W u biegłym roku żyto uprawiano na powierzchni 1,3 mln hektarów, o 7 proc. mniejszej niż w roku 2005. Utrzymała się tym samym spadkowa tendencja powierzchni uprawy tego zboża, obserwowana na przestrzeni wielu lat. Mimo tego żyto ma nadal znaczący udział w powierzchni obsianej zbożami, który wynosi prawie 16 proc.

Wbrew nadziejom i oczekiwaniom wielu polskich rolników żyto nie zostało objęte skupem interwencyjnym po naszej akcesji do Unii Europejskiej. Dlatego cena ziarna zależy tylko od sytuacji podażowo-popytowej, co sprawia, że ceny, jakie uzyskują rolnicy, kształtują się na poziomie niższym w stosunku do cen innych zbóż.

W gospodarstwach indywidualnych, badanych przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej PIB w Warszawie, średni plon żyta był w ubiegłym roku o 15,8 proc. niższy w porównaniu z rokiem 2005. Niska podaż ziarna żyta spowodowała wzrost ceny sprzedaży o 28,5 proc. Dużo lepsza sytuacja cenowa oraz wyższa stawka dopłat uzupełniających w 2006 r. sprawiły, że wartość produkcji z hektara żyta zwiększyła się o 8,7 proc. Wzrosły również – średnio o 3,6 proc. – koszty (bezpośrednie i pośrednie) uprawy żyta. Natomiast koszt wyprodukowania 100 kg ziarna zwiększył się aż o 23 proc. z powodu dużo niższego plonu. Jednak za sprawą wyższej ceny skupu ziarna sytuacja dochodowa rolników uprawiających żyto w 2006 r. znacznie się poprawiła w porównaniu do roku 2005. Dochód rolniczy netto z 1 hektara wyniósł 232 zł i  był o 39 proc. wyższy niż w roku 2005. Natomiast z produkcji 100 kg ziarna żyta rolnik mógł uzyskać dochód 9,24 zł, podczas gdy w roku 2005 – 5,6 zł, czyli 1,7-krotnie mniej.

Porównanie dochodowości uprawy żyta i pszenicy ozimej w 2006 roku pozwoliło oszacować, że nominalna wartość dochodu rolniczego netto z hektara uprawy żyta była o 32,4 proc. niższa. W przeliczeniu na 100 kg ziarna dochód ten był o 13,7 proc. wyższy w porównaniu do pszenicy, która plonowała 1,7-krotnie wyżej. W przypadku obu działalności koszty ogółem wyprodukowania 100 kg ziarna były zbliżone i wynosiły 42 zł. Pomimo poprawy sytuacji dochodowej, w porównaniu z rokiem 2005 uprawa żyta pozostała działalnością niskodochodową. Ale wielkość dochodu rolniczego netto z uprawy żyta w przeliczeniu na 1 godzinę pracy własnej rolnika i jego rodziny była wystarczająca, aby pokryć opłatę nakładów tej pracy poniesionych w procesie produkcji.

Według szacunków IERiGŻ-PIB ocenia się, że uprawa żyta na powierzchni 10–20 ha wypadła dużo lepiej w porównaniu do średniej z badanej próby gospodarstw, w której pod uprawę żyta przeznaczono około 6,5 ha. W gospodarstwach o skali uprawy 10–20 ha dochód rolniczy netto uzyskany z 1 ha był o 74,6 proc. wyższy, przy czym koszty ogółem na jednostkę powierzchni były większe zaledwie o 2 proc. Sytuacja taka dotyczy niewątpliwie gospodarstw o najwyższych dochodach z uprawy żyta, w których większa intensywność uprawy wynikająca z zastosowania nowocześniejszych technologii wymusza zwiększenie skali uprawy. Jednocześnie większa skala uprawy zapewnia efektywne wprowadzanie nowych technologii. Fakt ten dotyczy w szczególnym stopniu żyta, którego uprawa w Polsce pozostaje w przeważającym stopniu ekstensywna w stosunku do pozostałych zbóż. Rolnicy poświęcają uprawie żyta często znacznie mniej uwagi, upraszczając ją oraz ograniczając nawożenie i zabiegi ochronne. Niższe plony oraz niższa cena sprzedaży żyta są jednymi z przyczyn malejącego zainteresowania rolników uprawą tego zboża.

Spadek plonów i wzrost kosztów ogółem uprawy żyta zostały w ubiegłym roku wyrównane przez wzrost cen skupu i wsparcie w postaci dopłat uzupełniających. Dzięki temu wyniki ekonomiczne uprawy żyta w 2006 r. poprawiły się w porównaniu z rokiem 2005. Ocenia się, że gdyby rolnicy nie skorzystali z dopłat uzupełniających, sytuacja dochodowa uprawy żyta w ubiegłym roku znacznie by się pogorszyła. Uprawa żyta byłaby wówczas niedochodowa. Przewiduje się, że w I kwartale 2007 r. ceny skupu żyta mogą wzrosnąć. Jednak przewidywana dynamika wzrostu będzie znacznie niższa w porównaniu do okresu bezpośrednio po zbiorach.

Autor pracuje w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej PIB w Warszawie

Źródło: Farmer 01/2007