Dodatnie temperatury wybudziły ze spoczynku zimowego rośliny żyta ozimego. Na korzeniach roślin pojawiły się nowe młode przyrosty korzeniowe, jak i zaczątki  nowych korzeni przybyszowych świadczące o początku wegetacji (żyto w porównaniu do innych gatunków zbóż, ma najmniejsze wymagania temperaturowe i najwcześniej wznawia wegetację już przy 2-3 °C). Dla uwidocznienia wysokiego potencjału plonowania odmian żyta mieszańcowego wskazane jest możliwie jak najszybsze podanie azotu.

Niepokojące jest to, że wielu producentów trudniących się uprawą tego zboża potwierdza, że żyto mieszańcowe oznacza się dużo słabszym niż w latach poprzednich stopniem rozkrzewienia. Najczęściej to wyniki opóźnień w siewach tego gatunku oraz niesprzyjających warunków jesiennej wegetacji.

Niestety nie możemy zbytnio liczyć na dokrzewienie wiosenne, bo żyto zazwyczaj kończy ten proces przed nastaniem spoczynku zimowego. Musimy zatem strategię nawozową tak opracować, by każde z rozkrzewień wydało dorodny kłos, a to możemy uzyskać jedynie przy odpowiednio dopracowanej strategii nawozowej i podaniu możliwie wcześnie azotu.

>>>Czytaj też: To azot musi czekać na budzące się oziminy, nie odwrotnie

Niestety w większości regionów kraju nie ma warunków do przeprowadzenia zabiegów nawozowych. Na polach są rozlewiska wody, profil glebowy jest mocno wysycony wodą  co uniemożliwia wjechanie ciężkiego sprzętu na pola. Nie ma też nocnych przymrozków, które mogły by zmrozić wierzchnią warstwę gleby i umożliwić przeprowadzenie planowanych zabiegów. Należy jednak skrupulatnie obserwować swoje pola, śledzić prognozy pogody i długo nie zwlekać z rozsianiem pierwszej dawki azotu  na plantacjach żyta mieszańcowego.