Pierwsza dekada maja to czas zbioru pierwszych zielonek przeznaczonych do bezpośredniego skarmiania lub do produkcji pierwszych kiszonek. Obecnie w Pasie Centralnym żyto ozime gotowe jest do zbioru. Jako jedyne ze zbóż w tym regionie z zimy wyszło bez szwanku, roślinom nie zaszkodziły mrozy, ani chłodna wiosna. Wygląda dobrze, jest zatem nadzieja na podratowanie bazy paszowej dla gospodarstw z bydłem mlecznym lub opasowym.

Żyto tnie się gdy pochwa liściowa liścia flagowego jest otwarta i zaczynają być widoczne pierwsze ości kłosa. Czasem z racji pogody można kilka dni odczekać najpóźniej do fazy gdy górna część kłosa wyłania się z pochwy liściowej i widoczny jest pierwszy kłosek. Im dalej z cięciem się zwleka tym biomasa roślin bardziej drewnieje i trudniej taką biomasę zakiszać.

Po ścięciu dobrze jest by zebrana biomasa nieco podwiędła. Niektórzy rolnicy po jej skoszeniu pozostawiają ją z reguły na około 1-2 dni i po tym okresie przystępują do zakiszania. Inni z kolei bezpośrednio ją zbierają, układają ją na pryzmie, porządnie ugniatają (można dodać specjalny do kiszonek zakiszacz), a następnie przykrywają ją bardzo dokładnie folią. Biomasę żyta można także zakiszać w balotach. Po upływie przynajmniej miesiąca kiszonka taka gotowa jest do skarmiania.

Docenianą przez wielu producentów rolnych zaletą uprawiania żyta z przeznaczeniem na kiszonkę jest możliwość zasiania po nim w tym samym sezonie kukurydzy, również z przeznaczeniem na paszę. W tym roku zbiory można dokonać wcześnie, można jeszcze śmiało przystąpić do siewu kukurydzy.

Z kolei wadą takiego postępowania jest fakt, że uprawa po zbiorze żyta mocno przesusza stanowisko i kukurydza może gorzej wschodzić. Widoczne jest to zwłaszcza w lata mniej przekropne. W przypadku sezonu optymalnego w opady, zarówno żyto jak i kukurydza udaje się bez zarzutu.

Podobał się artykuł? Podziel się!