- W najbliższych miesiącach wzrost cen żywności hamować będzie m.in. kryzys, którego narastanie zapowiada coraz więcej ośrodków badawczych - twierdzi dr Świetlik. Osłabi on popyt na żywność na światowych rynkach, ponieważ gospodarstwa domowe będą zmuszone do zaciskania pasa. - Wprawdzie u nas kryzysu nie ma, ale również nasza gospodarka go odczuje, co hamować będzie wzrost cen - uważa Świetlik.


Wzrost cen żywności będą ograniczać dobre zbiory zbóż. W tym roku były one na świecie o ok. 2 proc. większe niż w 2010 roku. Dlatego choć w Polsce zbiory zbóż były o mniej więcej 3,5 proc. mniejsze niż w roku ubiegłym, to ceny pieczywa i produktów zbożowych powinny do końca roku wzrosnąć nieznacznie, bo o 1 - 1,5 proc. - szacują eksperci IERiGŻ. W grudniu będą jednak wyższe niż przed rokiem o mniej więcej 7 proc. - czytamy w Gazecie Prawnej.