Gwałtowny wzrost tempa tegorocznych żniw zawdzięczamy głównie sprzyjającej słonecznej pogodzie. Kombajny pracują pełną parą. Mają dużo do nadrobienia, bo tak naprawdę dopiero teraz możemy mówić o dobrze zaawansowanych żniwach.

Tegoroczne zbiory pszenicy ozimej rozpoczęły się z dość sporym opóźnieniem. Wszystko wskazuje także na to, że będą dość długie. Na szczęście synoptycy zapowiadają upalny i słoneczny tydzień, można się zatem spodziewać, że pod koniec tygodnia stan żniw w wielu regionach będzie mocno zaawansowany.

Niestety pierwsze doniesienia zarówno o plonach jak i o ich jakości nie są optymistyczne. Z rejonów posusznych rolnicy narzekają na dużo słabszą wydajność o około. 30 proc. niższą w porównaniu z latami ubiegłymi. Ziarno jest drobniejsze, o niskiej MTZ, oraz w wielu przypadkach mało wyrównane. 

W rejonach gdzie 2 tygodnie temu przeszły nawałnice, zdarzają się pola, na których zboże wyległo. Tam zbiór może być nieco utrudniony.

Z kolei tam gdzie ostatnio przepadywało można się spodziewać ziarna o gorszej jakości. W tych z kolei regionach obserwuje się duży stopień porażenia kłosów czernią zbóż. To często efekt zaniechania ochrony fungicydowej w tzw. terminie T3 (na przysłowiowy kłos). Na skutek suszy rolnicy często w tym sezonie rezygnowali z tego zabiegu, poprzestając na dwóch zabiegach ochroniarskich.

Opóźnione zbiory pszenicy ozimej mogą przełożyć się także na nieco opóźnione siewy zwłaszcza rzepaku ozimego.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!