PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Żniwa nie dla wszystkich udane – opinie przedstawicieli branży rolnej

Żniwa nie dla wszystkich udane – opinie przedstawicieli branży rolnej Największe opóźnienia dotyczyły przede wszystkim województw z północy Polski, gdzie ciągłe deszcze długo nie pozwalały na zbiory zbóż i rzepaków

Tegoroczne żniwa były pełne skrajności. Mocno zróżnicowany okazał się sam przebieg pogody w różnych regionach Polski, ale także wysokość plonów - tam, gdzie udało się je już zebrać - osiągała odmienne wartości.



Największe opóźnienia dotyczyły przede wszystkim województw z północy Polski, gdzie ciągłe deszcze długo nie pozwalały na zbiory zbóż i rzepaków. Jednak zdecydowana większość rolników pod koniec sierpnia miała już żniwa za sobą. Czy mają powody do zadowolenia? To zależy od regionu. Opinie są dość skrajne. Na przykład w Wielkopolsce można usłyszeć głosy, że plony okazały się znacznie niższe od spodziewanych - jeszcze pod koniec czerwca plantacje rzepaku wyglądały tam imponująco, ale jak się okazało, rekordów nie było. Tymczasem na wschodzie Polski wielu rolników osiągnęło bardzo dobre wyniki, a co więcej mogli się cieszyć wysoką jakością zebranego rzepaku i zbóż. Niestety, inaczej niż przewidywano przebiegły też żniwa na świecie, a co za tym idzie, znowu jesteśmy świadkami spadków cen zbóż na giełdach (więcej o tym w dziale Kontrakty). Żeby zobrazować ogólnopolskie nastroje, poprosiliśmy o wstępne podsumowanie żniw kilku przedstawicieli branży rolnej. Uzyskane opinie potwierdzają nasze obserwacje.

Stanisław Kacperczyk, prezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych

"Odniosę się do sytuacji w swoim regionie (na Mazowszu - przyp. red.). U nas żniwa odbywały się bez większych niespodzianek. Wyjątkiem były pojawiające się burze, ale ogólnie można stwierdzić, że pogoda raczej nam sprzyjała. Ze smutkiem obserwowaliśmy to, co działo się w innych regionach kraju. Wyobrażam sobie, co czuli w tym roku rolnicy z Pomorza, bo sam podobną sytuację przeżyłem cztery lata temu. Jeśli chodzi o plonowanie poszczególnych gatunków, to jęczmień ozimy wypadł dobrze, natomiast pszenica jara już odczuwała skutki czerwcowej suszy. Również inne zboża jare doznały skutków tej suszy i przełożyło się to na wielkość plonów. Na lepszych glebach rośliny dawały sobie radę, ale na glebach lżejszych zasychały i przez to plon jest niestety znacznie niższy. Co do cen, wszyscy byśmy sobie życzyli, by były one wyższe, najlepiej takie, jak w okresie przedżniwnym, czyli na poziomie 700-750 zł za tonę pszenicy. Warto zaznaczyć, że przez cały ubiegły rok aż do kwietnia br. ceny nie rekompensowały rolnikom kosztów produkcji. W naszym regionie rolnicy narzekają na niską zawartość białka w pszenicy. Jeśli białko przekracza 14 proc., to cena jest dobra. Natomiast jeśli te parametry są złe, to moim zdaniem oferowane ceny są zdecydowanie za niskie - mówimy o kwotach od 570 do 630 zł za tonę. Warto pamiętać jeszcze o jednym. Ciągle słyszę o cenach w skupach. Pamiętajmy jednak, że musimy od nich odliczyć koszty transportu, a tu, w zależności od regionu Polski, na tonie traci się od 30 do nawet 70 zł. Powrócę jeszcze do tematu Ukrainy. Nawet niewielka partia zboża przywożona zza granicy destabilizuje rynek. Nie lekceważyłbym relatywnie niewielkiego importu zbóż z Ukrainy, który wyniósł 70 tys. t. Z drugiej strony widzimy, że prawie 300 tys. ton trafia do nas ze Słowacji i Czech. Bardzo prawdopodobne, iż to już unijne zboże trafia do nas z Ukrainy. Boli nas również to, że na kukurydzę został zwiększony kontyngent bezcłowy prawie o 200 tys. t. Obawiamy się, że duża część z tego zostanie w naszym kraju. Ostatnio dużo się mówi o badaniach importowanego z Ukrainy i innych krajów zboża. W tym temacie jest jeszcze wiele do zrobienia. Nasz wysiłek nie jest jeszcze dostateczny, by miarodajnie ocenić to zboże. Uważam, że zbadanie zaledwie 400 próbek w roku pod kątem występowania GMO, to zdecydowanie za mało".

Rafał Mładanowicz, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż

Niestety, jeszcze około miliona ton zbóż leży na polach w północnej części Polski. Jednak myślę, że w przypadku ok. 70 proc. upraw w pozostałych rejonach kraju, żniwa możemy zaliczyć do udanych. Jest jednak faktem, że zawartość białka w pszenicy jest niestety niska - średnio na poziomie 11,5-12 proc. W poprzednich latach wynosiła 14 procent. Powinien cieszyć fakt, że już dawno nie było tak, jak w tym roku, by rolnicy nie narzekali na zbyt niskie ceny. Oczywiście, nie są to takie stawki, które w pełni ich zadowalają, ale znalazły się one na takim poziomie, że nie czują się rozrywani przez pośredników. Jest zachowany optymistyczny poziom tych cen.

Wiktor Szmulewicz, przewodniczący Krajowej Rady Izb Rolniczych

Większość rolników tegoroczne żniwa ma już za sobą i co najważniejsze, jest z nich zadowolona. Niestety, powodów do uśmiechu nie mają rolnicy z województwa zachodniopomorskiego, gdzie sytuacja - z powodu obfitych opadów deszczu - jest najgorsza. Warto zaznaczyć, że po raz kolejny, mówiąc o jakości zbiorów, bardziej opłacalna okazała się uprawa zbóż ozimych. Uśredniając: pszenica ma w tym roku bardzo dobre parametry. Dużo gorzej wygląda sytuacja z pszenżytem i żytem. Wielu rolników, narzekając na jakość zbiorów, mówiło o przestrzelonych kłosach. Prawdopodobną przyczyną tego był niekorzystnie wypadający okres kwitnienia - w tym roku był to czas, kiedy pogoda wyjątkowo nie sprzyjała rolnikom. Mimo wszystko, obecne ceny zbóż są porównywalne do tych z zeszłego roku, ale tak naprawdę wszyscy wyczekujemy, by poszły one w górę. Czy tak się stanie? Z pewnością dziś jest za wcześnie, by to móc przewidzieć, ale bardzo na to liczymy.

Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych

Niestety, jest gorzej, niż prognozowaliśmy na przełomie maja i czerwca. Wówczas wszystko wskazywało na to, że będą to bardzo dobre zbiory rzepaku, przekraczające grubo ponad 3 mln t. Ten pogląd trzeba jednak zweryfikować - jest za wcześnie, by mówić o skali tych zmian. W tych głównych rejonach kraju, gdzie uprawiany jest rzepak, zbiory były dużo niższe od przewidywanych. Spadki wynosiły od pół tony na południu Polski, w okolicach Dolnego Śląska, do nawet tony w Wielkopolsce oraz w województwach zachodniopomorskim, pomorskim i kujawsko-pomorskim. Niestety, nie mam jeszcze dokładnych danych z województwa warmińsko-mazurskiego - tam zbiory były opóźnione. Można się jednak spodziewać, że i tam będą gorsze od przewidywanych. Oczywiście, wszystkiemu winna jest pogoda. Po okresie kwitnienia w północno-zachodnich rejonach kraju wystąpiły spore deszcze. Dla porównania - zupełnie inaczej jest na wschodzie. Tam panuje susza, ale to akurat nie jest największy rejon pod względem uprawy rzepaku. Tradycyjnie, największe rejony rzepakowe występują w pasie północno-zachodnim. Z opadami pojawiło się wiele szkodników, takich jak m.in. łuszczynowe czy szara pleśń. Cena za plony kształtuje się na poziomie 1550-1540 za tonę. Jest ona całkiem stabilna. Można by powiedzieć, że w stosunku do pszenicy ta relacja nie wygląda źle, bo jest ok. 2,5-krotnie wyższa. Jednak my patrzymy na zyski z hektara uprawy rzepaku. Przy takich niskich plonach trudno mówić o satysfakcjonującym zarobku. Muszę powiedzieć, że pod względem finansowym, może to być kiepski rok. Na koniec chciałbym jeszcze dodać słowo o roślinach białkowych. W Polsce zasiano nimi ponad 200 tys. ha. Niestety, i w tym przypadku zbiory, szczególnie w rejonach północno-zachodniej Polski, będą niewielkie. Poza tym jest jeszcze za wcześnie na dokładne dane. Na przykład, w północnej części województwa kujawsko-pomorskiego mnóstwo zbóż jest jeszcze niezebranych.

Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole Bank Polska S.A.

Kierując się danymi i szacunkami Międzynarodowej Rady Zbożowej, można stwierdzić, że produkcja światowa będzie w tym roku niższa od ubiegłorocznej. Zapasy końcowe pszenicy na koniec sezonu 2017/2018 pierwszy raz od 5 lat będą niższe. Podobna prawidłowość wystąpi w przypadku kukurydzy. Tutaj mamy do czynienia z pierwszym spadkiem od 7 lat. Co prawda czeka nas korekta wstępnych szacunków tegorocznych zbiorów. Potwierdza to Departament Rolnictwa USA, który przyznał, że zbiory będą nieznacznie wyższe od pierwotnie zakładanych. Pewne jest, że największym tegorocznym eksporterem zbóż będzie Rosja.

Czynniki światowe sprzyjają wzrostom cen. Jest to szczególnie widoczne w przypadku pszenicy. Wyraźną poprawę odczuwamy też na krajowym rynku. Najlepiej przedstawiają to liczby. Według danych, które posiadam, żyto jest o 16,5 proc. droższe w stosunku rok do roku, cena pszenicy wzrosła o 11,9 proc., z kolei wzrost cen owsa wyniósł 11,3 proc. W kraju co prawda żniwa jeszcze trwają, ale powołując się na wstępne szacunki GUS-u, możemy ocenić, że w tym roku zbiory zbóż będą wyższe o 8 proc. od cen ubiegłorocznych. Co tak wpływa na te wzrosty? Z jednej strony mamy wyższą cenę na świecie, z drugiej mamy też w końcu wyższą produkcję, a to jest bardzo pozytywna informacja. Jeśli chodzi o sytuację w Polsce, to wysoki poziom zbiorów wynika z tego, że rolnicy postawili na oziminy, a te z kolei miały w tym roku szczególnie dobre warunki przezimowania. Była pokrywa śniegowa, a ziarno, użyję tutaj potocznego wyrażenia, zdążyło się zahartować, więc te warunki były dużo lepsze w porównaniu do analogicznego okresu w 2015 r.

Zapraszamy do wspólnej dyskusji na forum oraz w komentarzach pod tekstem Żniwa 2017 – podsumowanie plonów

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (11)

  • rolnik z mazur 2017-09-07 19:05:26
    Jak można by się zgodzić z "ogólnymi "opiniami przedstawicieli " central " rolniczych to takich bzdur jakimi się popisał Pan Jakub Olipra przedstawiciel "banku" nie słyszałem. Uwaga na ten bank.Jeszcze dzisiaj w woj. Warm. Maz. sporo pszenicy tak oz. jak i jarej
    na polu " w wodzie".Generalnie zboże oz. gorszej jakości jak w ub.roku. Również rzepak
    w wielu miejscach finalnie mniej sypał. Obecne ceny są sztucznie utrzymywane na niskim
    poziomie. Kto może niech trzyma zboże co najmniej do końca listopada- grudnia br.
    Ekonomista -rolnik nie z banku.
    bank. Prawda jest o tegorocznych zbiorach jest zróżnicowana.Jeszcze obecnie w woj. Warmińsko
  • Halama 2017-09-07 09:48:37
    jaki pech z tymi jajami. A branża cała odczuje. Tych pseudofarmerów powinno się dobić odszkodowaniami dla pozostałych hodowców niosek. Najpierw kosili kokosy, teraz niech odpowiadają za spadek cen.
  • podatnik utrzymujacy wieś 2017-09-07 09:39:45
    W trzech próbkach jaj z trzech ferm z Mazowsza i Wielkopolski wykryto przekroczenie norm fipronilu - poinformował Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk, powołując się na informacje Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Spożycie znacznej ilości tej substancji jest szkodliwe.

  • Plantator 2017-09-07 09:12:34
    u mnie mało kto rzepaki posiał. Na polu jest totalne błoto, a prognozy deszczowe. Ziemia bardziej mokra niż żonka na amory.
  • Rolnik zach. pom. 2017-09-07 08:15:09
    setki hektarów zboża ciągle na polach podtopione, brak możliwości posiania rzepaku ze względu na ciągle obfite opady a fachowcy z instytutu picia kawy wychwalają pod niebiosa, POBUDKA ludzie POBUDKA!!!
  • Do roboty !!! 2017-09-07 07:26:06
    A ty masz to jeść !!!
  • Luki 2017-09-06 15:58:27
    Pan Jakub z CA to mocno odleciał, ja wiem, że z góry lepiej widać, ale ten Pan patrzy chyba w inna stronę co rolnicy
  • abc 2017-09-06 15:54:14
    jedno jest pewne to opinie pseudo fachowców , zwłaszcza ostatniego wzrost cen pszenicy o 11,9% oraz plonów o 8 % w okolicy jest odwrotnie takie sa spadki
  • Miasto 2017-09-06 14:29:11
    Poliaczki sami produkują z Gmo
  • Tadzi 2017-09-06 14:22:49
    Oolaboga toż miszczu Jurgiel ogłosił że tegoroczne żniwa to sukces jego ministerstwa... To jak to???
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.166.141
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!